Cała klasa spojrzała się na drzwi i ujrzeli wysokiego mężczyznę w długich włosach, full capie oraz płaszczu i szalu. Julia gdy tylko go zobaczyła to się przeraziła.
-O nie. Proszę pani ja proszę, aby on wyszedł z sali.-powiedziała przerażona Julia wstając z krzesła.
-Łozo, Łozo, Łozo! - krzyczały fanki.
-Jo fajnie, ale nie teraz-powiedział Łozo idąc do Julii.
-Nawet do mnie nie podchodź!-powiedziała odsuwając się od niego.
-Daj mi to wyjaśnić.
-Ale co wyjaśnić. Lepiej powiedz ile to trwało?!
-Ale to w ogóle nie trwało.
-Ta jasne. Jak ja mogłam być z tobą!
-Co?! -cała klasa spojrzała się na Julię i Wojtka.
W tej chwili do sali wszedł Baron.
-Baron, Baron, Baron! - krzyczały fanki.
-No siemanko.-powiedział patrząc się na dziewczyny.
-Aaa... - krzyczały.
-Cicho teraz nie.-powiedział Baron.
-Baron błagam ciebie zabierz go stąd, bo ja nie chce z nim rozmawiać!
-Julia daj mi coś powiedzieć.
-Wyjdź!
-Wojtek chodź teraz tu nie porozmawiacie.
-No, ale po to tu przyjechałem i całą drogę o niej myślałem.
-Stary chodź.-powiedział Baron ciągnąc wokalistę.
-Julia przemyśl to. - powiedział Baron.
-Julia ja ciebie kocham i ciebie nie zostawię. - powiedział Łozo wychodząc.
Julia usiadła na krześle płacząc, a nauczycielka i cała klasa nie wiedziała o co chodzi.
-Julia wszystko dobrze?-zapytała nauczycielka.
-Strasznie boli mnie brzuch.
-To z tych emocji. Karina idź z Julią do pielęgniarki.
Dziewczyny wyszły, a klasa zaczęła rozmawiać o tym co się przed chwilą stało. Gdy dziewczyny były w gabinecie to pielęgniarka stwierdziła, że dziewczynie boli brzuch z powodu dużego stresu i dała jej tabletki przeciw bólowe. Następnie przyjaciółki poszły do klasy. Weszły do sali jak był dzwonek na przerwę, więc poszły się spakować. Kiedy przechodziły korytarzem to zobaczyły Bartka, który do nich poszedł.
-Hej dziewczyny.-powiedział Bartek podchodząc do dziewczyn.
-Hej. -powiedziała Karina.
-Hej Julia. -powiedział patrząc się na Julię.
Julia spojrzała się na niego nic nie mówiąc, a następnie spojrzała się na ziemię.
-Julia coś się stało?-zapytał.
-Nie chcę o tym rozmawiać.
-Ale co się stało?
Po chwili Julia dostała sms'a.
-To on?!-zapytała Karina.
-Nie, ale dodali zdjęcia z klubu z koncertu.
-Pokaż.-Karina podeszła do Julii. Dziewczyny zobaczyły zdjęcia i przyglądały się Wojtkowi.
-Wierz co. Tak sobie myślę, że gdyby Łozo miał romans to nie był by taki smutny i załamany na tym koncercie i widać, że nie poszedł potem do fanów.
-Nie chcę na niego patrzeć.
-On miał romans?!
-Widziałam jak całuje się z inną.
-Że co! Mówiłem, że chce ciebie wykorzystać, a potem zostawi.
-Nie mogę tego słuchać!-powiedziała Julia idąc pod salę.
-Julia czekaj.-powiedziała Karina idąc za nią.
-Gdyby chciał mnie wykorzystać to by nie mówił, że mnie kocha jak wychodził z sali.
-To ty go kochasz czy jesteś zła?
-Ja sama nie wiem. No, ale całował się z inną.
-A może to był podstęp. Musisz z nim porozmawiać.
-Nie teraz.-dziewczyny weszły do sali.
Łozo z Baronem poszli do samochodu. Wojtek był załamany, że Julia go nie wysłuchała.
-Czy ona mi kiedyś to wybaczy.
-Na pewno ciebie wysłucha, ale nie możesz się poddawać.
-Ja się nie poddam.
Po chwili do Łoza zadzwonił telefon. Wokalista szybko odebrał z myślą, że dzwoni Julia.
-Halo?-powiedział zainteresowany wokalista.
-Dzień dobry. Czy dodzwoniłem się do Wojtka Łozowskiego?
-Tak. W czym mogę pomóc?
-Ponieważ mam dla pana, a bardziej do całego zespołu Afromental propozycję.
-Tak słucham.
-Czy może byście chcieli wyjechać w trasę koncertową do Wielkiej Brytanii?
-Do Wielkiej Brytanii, a mógłby pan zadzwonić za godzinę, bo muszę uzgodnić to z zespołem.
-Dobrze to do usłyszenia.
-Do usłyszenia.
Wojtek rozłączył się i spojrzał na Barona.
-Kto to był.
-Mamy szansę się wybić w Wielkiej Brytanii.
-Co?
-Dzwonił jakiś facet i zapytał się czy nie chcemy jechać w trasę koncertową.
-Naprawdę?! Co powiedziałeś?
-Że muszę uzgodnić to z zespołem.
-To jedziemy?
-Jedziemy.
Chłopaki pojechali do DPT. Między czasie zadzwonił do chłopaków, aby przyjechali na ważne spotkanie. Po 15 minutach byli na miejscu. Poczekali jeszcze kilka minut na cały zespół. Gdy wszyscy się zebrali Łozo opowiedział zaproponowaną propozycję przez mężczyznę. Afro przedyskutowali propozycję i się zgodzili. Następnie poszli do kuchni. Po kilku minutach do Wojtka zadzwonił telefon. Był to pan z propozycją o Wielkiej Brytanii. Wokalista powiedział, że się zgodzili i dowiedział się, że wyjazd będzie trwać 3 tygodnie. Następnie Łozo zadzwonił do Julii, ponieważ chciał powiedzieć jej o wyjeździe, ale ona nie odbierała więc nie wiedział jak ją powiadomi, a wyjazd mieli mieć za 2 dni.
Dziewczyny skończyły lekcje i stwierdziły, że pójdą do restauracji na obiad. Gdy szły do szatni to Bartek je zobaczył i poszedł się je zapytać gdzie idą. Bartek zapytał się czy może iść z nim, dziewczyny zgodziły się. Poszli wszyscy na obiad, a po około 30 minutach byli w swojej ulubionej restauracji. Kiedy usiedli przy stoliku to do Julii zadzwonił telefon. Dziewczyna zobaczyła kto to, a był to Łozo z wiadomością o wyjeździe. Dziewczyna odrzuciła połączenie.
-Kto to?-zapytała Karina.
-A kto może do mnie teraz dzwonić?!
-Łozo?
-Tak.
-A może on ma tobie coś ważnego do powiedzenia.
-Chyba tylko to, że chce abym mu wybaczyła.
-A może nie.
-Na pewno tylko to.
-Mam propozycję. -powiedział Bartek.
-Jaką?-zapytały.
-A może ja bym z nim porozmawiał jak zadzwoni jeszcze raz?
-Nie, bo jeszcze powie, że wróciliśmy do siebie.
-Julia ja sobie potem to wszystko przemyślałem i wiedziałem, że to tak się skończy, więc dlatego postanowiłem czekać na ciebie.
Następnie zamówili jedzenie. Parę minut później kelnerka przyniosła obiad, zjedli je i wrócili do domów.
Następnego dnia Łozo z Baronem pojechali do domu Asi. Chcieli porozmawiać z nią o tym co się stało oraz jak był tego zamiar. Wokalista cały czas był zły na Asie za to, że zniszczyła jego związek. Poszli do drzwi i zadzwonili nerwowo. Kobieta otworzyła drzwi i chciała od razu je zamknąć.
-Nie, nie, nie my teraz idziemy na rozmowę.-powiedział Łozo trzymając drzwi.
-Ale o czym?
-Ty już dobrze wiesz o czym.-powiedział wchodząc do domu.
-No słucham.-powiedziała zamykając drzwi.
-Co to miało znaczyć w klubie?!
-No co, myślisz, że ja nie widzę jak się na mnie patrzysz.
-Ja na ciebie?!
-Już nie udawaj, że się tobie nie podobam.
-Co?! Ty mi się nie podobasz. Ja kocham tylko Julię.
-Ja mówię tak jak jest.
-Nie jest tak. My nigdy nie będziemy razem, nawet mi się nie podobasz!
-Mówiłam, że zrobię wszystko abyście zerwali.
-No wiedziałem, że po to tam przyjechałaś i pocałowałaś mnie akurat wtedy kiedy patrzała się Julia. To nie jest koniec. My jeszcze będziemy razem już ja o to zadbam.
-Teraz masz z mami jechać do Julii i powiedzieć jej, że to wszystko było przez ciebie, bo chciałaś nas rozdzielić !
Asia na początku się nie zgodziła, ale po chwili coś jej przyszło do głowy i się zgodziła. Poszli do samochodu i Łozo kazał jej usiąść z tyłu, a Baronowi z przodu. Pojechali pod szkołę Julii. Poczekali kilka minut, a następnie zobaczyli dziewczynę więc wyszli szybko z auta i poszli do niej.
-Julia.-powiedział Łozo biegnąc do niej.
-Znowu ty. Ja mówiłam, że nie chcę z tobą rozmawiać!-powiedziała idąc szybkim krokiem.
-Ale czekaj.-powiedział łapiąc ją za rękę.
-Puść mnie!
-Słuchaj ja i Baron namówiliśmy Asie, aby powiedziała tobie prawdę.
-Prawdę o tym, że mieliście romans?!
-Nie. Baron chodź tu z nią.
Podszedł Baron z Asią do Julii oraz Łoza. Asia patrzała się na dziewczynę z sarkastycznym uśmiechem.
-No więc Asia powiedz jak było.
-Czyli mam powiedzieć prawdę. No dobrze, ale na początek powiem, że może by Julia spojrzała jak się ubrała, bo to nie ma drzwi ani rąk, no dobra, ale mówię jak było. Ja i Łozo mieliśmy romans i spodziewamy się dziecka.
-No to ładnie. To ja wam życzę miłej i szczęśliwej rodzinki.-po tych słowach Julia poszła do szkoły ze łzami w oczach.
-Asia!! Miałaś powiedzieć prawdę.
-Haha myślałeś, że tego nie wykorzystam.
-Ja pie**ole teraz pogorszyłaś sprawę!
-No i o to mi chodziło.-powiedziała odchodząc.
-Ona tego mi nie wybaczy, a Asia tym jeszcze pogorszyła sprawę.-powiedział siadając na murku Wojtek.
-A mówiłem, że ona tym wyjazdem może to wykorzystać.
-Do h*ja dlaczego ciebie nie posłuchałem!
-Dobra jeszcze to wyjaśnisz z nią, a teraz chodź pójdziemy do domu się spakować, ale ja będę kierować, bo nie chcę, aby twoja złość skończyła się na drzewie.
-No dobra.-powiedział wstając i idąc w kierunku samochodu.
Julia poszła do szatni gdzie była już tam Karina i powiedziała jej o wszystkim co powiedziała Asia. Następnie poszły do sali, ale Julii zrobiło się słabo, a Karina mówiła, że nie ma się przejmować ani myśleć o nim. Po kilku minutach jej przeszło.
Chłopaki byli w swoich domach i się pakowali do wyjazdu. Następnie porobili coś w domu, zjedli obiad, a następnie kolacje. Łozo gdy szedł spać zadzwonił do Julii, która reagowała tak samo jak zawsze, a potem poszedł spać, ponieważ chciał się wyspać przed wyjazdem.
Następnego dnia cały zespół wstał bardzo wcześnie. Wojtek nie wiedział jak powiadomić Julię o wyjeździe, więc napisał sms'a o treści:
"Julia nie odbierałaś ode mnie telefonów, a musisz o tym wiedzieć, a mianowicie wyjeżdżamy w trasę koncertową za granicę do Wielkiej Brytanii na 3 tygodnie. Chciałem tobie też wyjaśnić to co się stało z Asią. Słuchaj my nie mieliśmy romansu i Asia nie jest w ciąży. My w ogóle ze sobą nie byliśmy i nie spaliśmy. Proszę odczytaj tą wiadomość, proszę. Kocham Cię! Łozo."
Po napisaniu wiadomości poszedł po walizki, zjadł śniadanie i poszedł z rzeczami do samochodu. Pojechał do DPT i przyjechał on tam jako pierwszy. Wyjechał tak wcześnie ponieważ nie chciał siedzieć w domu. Jako drugi przyjechał Tomson i bardzo się zdziwił gdy zobaczył Łoza.
-Ty przyjechałeś jako pierwszy?! Szok!-zaśmiał się.
-Nie wierzyłeś, że mogę być pierwszy?
-Nie, bo prawie zawsze byłeś ostatni.
-No to masz miłe zaskoczenie.
-Aż tak bardzo chcesz wyjechać z Polski?
-Jestem ciekawy nowego miejsca, ale i też zły, że akurat w takim czasie muszę wyjechać.
-Dlaczego?
-Bo ja chciałem wszystko wyjaśnić z Julią, a jeszcze wczoraj Asia pogorszyła sprawę.
-Czy ona była u Julii?
-Nie, ale ja i Baron chcieliśmy, aby przyznała się przy Julii, a ona pogorszyła sprawę mówiąc, że jest za mną w ciąży.
-Co, to teraz tobie pogorszyła sprawę.
-Dzwoniłem, ale nie odbierała, więc napisałem do niej sms-a.
-Nie wiesz czy odczytała.
-Pewnie jeszcze śpi.
-Pewnie odczyta, ale nie odpisze.
-Też tak myślę.
Po chwili przyjechali osoby z zespołu. Omówili wszystko i czekali na busa, który miał zawieść ich na lotnisko. Gdy bus przyjechał wszyscy zaczęli pakować bagaże, a Łozo zobaczył w oddali Karinę i szybko do niej poszedł.
-Hej Karina.
-Hej i dobrze, że ciebie widzę, bo chciałam powiedzieć, że dobry z ciebie aktorek, bo ładnie z Asią się bawiliście. Czy ty wiesz jak teraz czuje się Julia?!
-Słuchaj to z Asią to kłamstwo my ze sobą nie byliśmy, a ona wykorzystała sytuacje i na poczekaniu to wymyśliła, a przyjechała tam z nami, bo chciałem, aby przyznała się, bo to Asia mnie pocałowała i przyznała się nam, że zrobiła to po to, aby rozwalić nasz związek.
-A może ktoś to potwierdzić?
-Tak Baron!
-To ty nie kłamiesz?
-Nie! I proszę, aby Julia odczytała wiadomość, którą jej napisałem.
-A gdzie wy jedziecie?
-Dowiesz się w wiadomości. Pa muszę już iść.
-Pa.
Łozo poszedł do busa i pojechali, a Karina patrzała się jak odjeżdżając nie wiedząc gdzie. Po chwili zadzwoniła do Julii i zapytała się jej czy może się z nią spotkać. Julia się zgodziła. Karina po chwili była u koleżanki.
-Hej kochana.
-Hej. Po co przyszłaś? Stało się coś?
-Tak. Dostałaś sms-a?
-Tak.
-A od kogo?
-Łoza...
-Nie czytałaś?
-Nie chce mi się, a co jesteś taka ciekawa?
-Bo spotkałam go i gdzieś jechał, a nie chciał powiedzieć gdzie. Daj telefon.-powiedziała Karina zabierając telefon Julii.
-No nie!
-A nie jesteś ciekawa co napisał?
-No jestem.
-To chodź!
Karina włączyła sms-a Łoza i dowiedziały się, że wyjechali w trasę koncertową do Wielkiej Brytanii na 3 tygodnie.
-To tam pojechali, no ale i tak nie chciałaś się z nim widzieć, więc...
-Nie!
-Co?
-Dlaczego mi nic nie powiedział!
-No może gdybyś odbierała od niego telefon to byś się dowiedziała! -zaśmiała się.
-No, ale on mnie zdradził.
-To kłamstwo, Wojtek wszystko mi wyjaśnił i mówił prawdę.
-Nie wierzę.
-Julia ty myśl co chcesz, ale ja wiem jak było.
Dziewczyny wybrały się do szkoły, a dzień zakończyły tak jak zwykle. Chłopaki po dotarciu na miejsce poszli do hotelu odpocząć.
Witamy :). Jest i nowy rozdział ;). Ten rozdział z dedykacją dla Paulinki ;). Komentuje każdy nowy rozdział :). Pamiętajcie każdy komentarz dodaje nam motywacji do pisania :). Następny rozdział pojawi się niedługo :).
Wesołych Świąt i mokrego dyngusa życzą administratorki bloga :* :) .
sobota, 26 marca 2016
czwartek, 17 marca 2016
Rozdział 14
2 tygodnie później.
Afro gra koncert w Szczecinie. Wojtek spakował swoje rzeczy
i pojechał po Julię. Gdy już dojechał to Julia się spakowała i pojechali do
DPT. Jak byli już na miejscu to Afro było już w komplecie, a Łozo jak zwykle
przyjechał ostatni. Po krótkiej chwili przyjechał "burdel na kółkach" i
wszyscy pojechali do Szczecina. W busie było bardzo wesoło, ale nikt nie
wiedział jak potoczą się losy. Droga zajęła im około 5 godzin. Po dojechaniu na
miejsce chłopaki oraz dziewczyny wyszli na zewnątrz, ale szybko zostali
rozpoznani przez ludzi, który pobiegli do nich prosząc o zdjęcia. Najwięcej osób
poszło do Łoza, a Julia zrobiła się lekko zazdrosna. Gdy Wojtek skończył robić
zdjęcia to podszedł do Julii.
-Kochanie co się stało?– zapytał Wojtek.
-Nic, ale po prostu dziwnie mi się patrzy jak przytulają się do
ciebie inne dziewczyny.
-Oj kochanie, to są fanki.
-No ja wiem, że one marzą o tym aby ciebie spotkać.
-No chodzi tu i już nie bądź zazdrosna dla mnie jesteś
najważniejsza.- powiedział przytulając dziewczynę.
-Hej Łozo. Możemy zrobić sobie z tobą zdjęcie?
Łozo spojrzał się na Julię.
-No idź to są twoje fanki.
Wojtek zrobił tak jak kazała mu Julia. Następnie cały zespół
stwierdził, że pójdzie do hotelu, bo coraz więcej ludzi się schodziło. Łozo
zabrał pokój dwu osobowy, ale po chwili podszedł do niego Tomson.
-Wojtek słuchaj czy bym mógł być z tobą w pokoju?
Wojtek spojrzał się na Tomsona z dużymi oczami, a następnie
szybko wzrokiem na Julię.
-A no dobra. Sorry zapomniałem, to ja idę do Barona. –
powiedział Tomson z uśmiechem.
Wojtek poszedł po klucz do pokoju, a potem razem z Julią
zabrali walizki. Gdy tylko para weszła do pokoju to byli zadowoleni pokojem.
-Wszystko fajnie, ale coś mi tu nie pasuje.- powiedział z
uśmiechem.
-Co przecież jest super.- odparła Julia.
-Dlaczego łóżka są oddzielnie?– zaśmiał się.
-No przecież zabrałeś pokój dla dwóch osób.
-No tak, a ja je połączę.- poszedł do łóżka i je przysuną do
drugiego.
-Ja widzę, że ty chcesz łóżko małżeńskie.- zaśmiała się.
-A może wolisz spać oddzielnie.
-Nie, nie mi pasuje tak jak jest.- powiedziała kładąc się na
łóżkach, a Wojtek poszedł do niej i położył się obok niej.
-Koncert zaczyna się o 20?– zapytała.
-Tak, a czemu pytasz?
-Bo mamy jeszcze około 3 godziny wolnego i byśmy mogli się
gdzieś przejść.- zaproponowała.
-Dobry pomysł.
Po chwili do pokoju wbiegł Baron.
-Gdzie idziecie?- zapytał zainteresowany Baron.
-A ty nas podsłuchujesz?– zapytał Wozz.
-Nie, ale akurat przechodziłem i usłyszałem, a bardzo chcę
się przejść i trochę pozwiedzać.
-A nie bardziej podrywać?- zapytał zainteresowany z uśmiechem
Wojtek.
-Łozo myślisz, że ja mam tylko dziewczyny w głowie?
-No ja tam nie wiem co tobie w głowie siedzi.- zaśmiał się.
-Idziemy?- zapytała Julia.
-Tak.
Chłopaki oraz Julia poszli się przygotować do wyjścia na miasto.
Gdy wychodzili z hotelu to przyłączył się do nich Torres i poszli we czwórkę.
Na sam początek poszli do parku w pobliżu hotelu. Po chwili Baron zobaczył
dziewczynę siedzącą na ławce. Podszedł do niej, a ona spojrzała się na niego z
wielkimi oczami i poszła szybkim marszem, prawie biegnąc. Baron odwrócił się w
jej kierunku mówiąc głośno "Ale ja nawet nic nie powiedziałem"! A następnie odwrócił
się do przyjaciół, którzy nie mogli powstrzymać się od śmiechu.
-A wy co?!- powiedział Baron.
-Wystraszyłeś ją, a teraz będzie miała koszmary z Baronem.-
odparł śmiejąc się Łozo.
Torres wyją telefon i zaczął nagrywać Barona oraz przyjaciół
na snapa. Julia podeszła do gitarzysty i powiedziała.
-Nie martw się w końcu znajdziesz tą jedyną.
-Uważaj, bo inne dziewczyny znalazły swojego jedynego.-
pokazując na wokalistę.
-Ahh... cały dzień to widzę.- powiedziała siadając na ławce.
-No takie już jest życie gwiazdy. Ale widzę, że jesteś
zazdrosna.
-A nie mam być.
-Uwierz, że jeśli ciebie kocha to nigdy nie spojrzy na inną,
a naprawdę on ciebie kocha.
-Ja wiem, ale kiedy widzę go z innymi... – powiedziała
spoglądając na Wojtka.– To wierz...
Wtedy Julia zobaczyła dziewczynę, która przytula się do Łoza
i w tym samym czasie wkładała mu swój numer telefonu do kieszeni od kurtki.
-A to su*a!!!- Julia zerwała się z ławki i pobiegła do
dziewczyny.
-Co ty sobie myślisz!– powiedziała odpychając dziewczynę od
Wojtka.
-Ja tylko się do niego przytuliłam.
-A ten numer?!- powiedziała wyjmując numer z kieszeni
Wojtka.
-A to... ja po prostu byłam ciekawa czy zadzwoni.
-I myślałaś, że zadzwoni?!
-Julia chodź ze mną. – powiedział łapiąc ją za rękę i
pociągając za sobą.
Para poszła na bok.
-Łozo ja ciebie przepraszam, ja nie chciałam.
-Nic się nie stało. Masz prawo być zazdrosna, fanki są do
wszystkiego zdolne.
-Ja po prostu oszalałam.
-Nie przejmuj się. To co idziemy coś zjeść?
-Tak idziemy.- gdy Julia się zgodziła to Łozo ja objął i
poszli do chłopaków.
Cała paczka poszła do restauracji. Chłopaki chcieli zamówić
ostrą pizze, ale Julia się nie zgodziła i powiedziała, że maja sobie zamówić to
co chcą, a ona zamówi sobie coś innego. Przy jedzeniu bardzo dobrze się bawili
oraz rozmawiali. Gdy było już 1,5 godziny do koncertu to wszyscy postanowili wrócić do hotelu i przygotować się do
koncertu. Wszyscy poszli do łazienki przygotować się oraz przebrać. Następnie cały zespół
wybrał się do klubu, w którym miał odbyć się koncert. Chłopaki wraz z Afro Crew
oraz dziewczynami stali za bocznymi drzwiami przez, które mieli wejść na scenę.
Julia poszła do narzeczonej Torresa oraz dziewczyny Tomsona i zaczęły
rozmawiać. W tym czasie nie wiadomo skąd do pomieszczenia weszła Asia. Gdy
Joanna zobaczyła Łoza od razu podeszła do niego, a Julia niczego nie widziała.
Asia zaczęła rozmawiać z Łozem i w pewnym momencie go pocałowała. Julia akurat w
tym momencie spojrzała się na Wojtka, a
wokalista przerwał pocałunek i patrzał się na Asię ze zdziwieniem oraz ze
złością, ale potem spojrzał się na Julię, która patrzała na niego za łzami w
oczach oraz z rozczarowaniem. Dziewczyna szybko pobiegła, a Wojtek pobiegł za
nią, ale po chwili zniknęła mu z pola widzenia. Więc rozczarowany i zły wrócił
do zespołu i zaczął krzyczeć na Asię o co jej chodziło, a ona puściła mu oczko
i poszła.
-Tomson, ja nie dam rady śpiewać.- powiedział smutny.
-Łozo, ale my bez ciebie nie damy rady.
-Ale ja nie jestem w stanie!
-Bracie słuchaj tam są twoi fani, którzy przyjechali z całej
Polski oni czekają na ciebie. Chcesz ich teraz zawieść?
-No nie. Ja nie mogę ich zawieść, ale Julia też mnie
potrzebuje!
-No więc wejdziesz na tą scenę i będziesz taki jak zawsze, a
z Julią porozmawiasz potem.
-Ale Julia teraz mnie potrzebuje! Ale jak wejdę to nie wiem czy
będę taki jak zawsze.
-Postaraj się. Nie będziesz tam sam my będziemy tobie
pomagać.
-Dziękuję, mieć taki zespół to szczęście.
W tym samym czasie Julia pobiegła do hotelu. Zabrała klucz
z recepcji i poszła do pokoju spakować się. Gdy tylko się spakowała to napisała
krótki list "Dziękuję za wszystko. Julia.". Po napisaniu listu wyszła i
oddała klucz, a następnie nie wiedziała jak wrócić do domu i stwierdziła, że
pojedzie pociągiem. Zadzwoniła po taxi, które przyjechało do dworca kolejowego.
Poszła kupić bilet, a pociąg miała za 15 minut więc usiadła na ławce i
zadzwoniła do Kariny. Odpowiadała jej o wszystkim co się stało oraz razem postanowiły,
że będzie nocować w Kariny. Porozmawiały one o tej sytuacji oraz nie mogły
razem w to uwierzyć. Koleżanka pocieszyła dziewczynę i kazała przestać płakać.
Po chwili Julia usłyszała "Pociąg do Warszawy podjechał na peron". Julia
powiedziała, że musi kończyć i się rozłączyła. Poszła na pociąg około godziny
20.35. Przez całą drogę myślała o tym co się stało. Droga do domu zajęła jej
około 5 godzin. Gdy była już blisko Warszawy to zadzwoniła do Kariny, aby po
nią podjechała. W Warszawie była około 01.40, a Karina była już na dworcu. Gdy
tylko Julia zobaczyła koleżankę to pobiegła do niej i się do niej przytuliła.
-O Julko tak się wycierpiałaś, 5 godzin w pociągu sama po
takich przeżyciach.
-Tak, ale na szczęście był internet i nie starałam się
myśleć o nim.
-Teraz pójdziesz ze mną i tam się uspokoisz.
-Oki i dziękuję tobie za pomoc.
Dziewczyny pojechały do domu Kariny.
5 godzin wcześniej w klubie w Szczecinie.
Koncert rozpoczął się o godzinie 20.00. Kilka fanów
zauważyło, że z Wojtkiem jest coś nie tak. Nie był on tak szalony jak zawsze.
Piosenkę "I Loved You" śpiewał nie tak jak powinien czyli pełen radości, a śpiewał
ją z myślą o Julii i o tym, że nie chce z nią zerwać. Wojtek bał się zaśpiewać "Differences"
myśląc o tym, że emocje go poniosą. Pod koniec piosenki kilka łez poleciało po
jego policzkach. Starał się być taki jak zawsze, ale średnio mu to wychodziło. Gdy
koncert się skończył Łozo zabrał swój telefon i zadzwonił do Julii, ale
dziewczyna się rozłączyła. Dzwonił do niej jeszcze kilka razy, ale ona nie
odbierała. Wokalista usiadł przy ścianie przypominając sobie popołudnie jak
pomagała wybrać dla niego ubranie na koncert oraz o wyjściu do restauracji.
Wiedział jak bardzo była zazdrosna o to, że szły do niego inne dziewczyny.
Nawet nie wiedział, że Asia tam będzie oraz że go pocałuje przy Julii.
Przypomniał sobie o hotelu i szybko pobiegł do niego, a Tomson krzykną za nim:
-Łozo, ale jeszcze musimy wyjść do fanów!
Łozo w ogóle na to nie zareagował. Kiedy wbiegł do hotelu to
szybko poprosił o klucz i pobiegł do pokoju. Dziewczyna, która siedziała na recepcji
zdziwiła się tak przerażonego Wojtka.Wokalista gdy tylko otworzył drzwi ujrzał
pokój bez rzeczy Julii. Poszedł do łóżka ze łzami w oczach gdzie zobaczył kartkę
na której pisało "Dziękuję za wszystko. Julia". Rzucił ją na ziemię i usiadł na łóżku trzymając rękoma
twarz. Do pokoju wbiegł Baron, który staną w drzwiach gdy ujrzał załamanego
wokalistę siedzącego na łóżku.
-Wyjechała?- powiedział stojąc w drzwiach.- To znaczy, że
tak.- powiedział Baron idąc do Łoza i zobaczył kartkę, podniósł ją i przeczytał
co na niej było.-Nie wiedziałeś, że Asia tam będzie?-zapytał gitarzysta.
-A skąd miałem to wiedzieć. Ona zrobiła to specjalnie mówiła,
że zrobi wszystko żebyśmy nie byli razem.
-Jaki ona ma tupet, żeby coś takiego zrobić. Bym z chęcią do
niej zadzwonił lub pojechał i z nią pogadał na poważnie.
-A ja bym pojechał z tobą i bym zapytał się jej o co jej
chodziło.
-A ona by tego nie wykorzystała, że przyjechałeś do niej?
-Nie ja bym jej na to nie pozwolił, ale skończmy gadać o
niej.
-To może wolisz o Julii?
-Ja dzwoniłem do niej, ale nie odbiera.
-Słuchaj, a dziwisz się, a gdybyś tak ty zobaczył Julię z
innym.
-No to bym... pewnie tak samo zrobił, ale bym chciał to wyjaśnić.
-A dlaczego nie pobiegłeś za nią?
-Pobiegłem, ale zniknęła mi z oczu, nie mogłem pójść za
nią, bo koncert.
-A jak myślisz co sobie ona teraz myśli.
-Że mnie nienawidzi oraz, że jak mogła być z takim typem jak
ja!
-Ale to nie była twoja wina. Ja tobie radzę z nią porozmawiać.
-Ja chcę, ale ona nie odbiera.
-No to porozmawiasz z nią w Warszawie, a teraz chodź do
fanów.
-Ja do nich nie pójdę, bo będą się mnie pytać dlaczego byłem
taki, a nie taki i w ogóle gdybym tam poszedł, a Julia zobaczyła by te zdjęcia
to by pomyślała, że nie przejmuję się tym, że zerwaliśmy!
-A wy zerwaliście?
-No a nie?! Ten list mówi o wszystkim!
-No dobra to ja idę do klubu, a ty tu zostań.
-Ok.
-My postaramy się szybko wrócić.
-Ok.
-Trzymaj się.
-Ok. Dzięki.
Baron poszedł do klubu. Wrócili do hotelu około 30 minut później.
Gdy weszli do hotelu usłyszeli znany głos i spojrzeli się do barku, w którym
siedział Wojtek i śpiewał. Po cichu poszli do niego i usłyszeli jak śpiewa "We are not champion. Ty jesteś Julia na pewno Julia szalona Julia dobrze o
tym wie".
-Łozo?- zapytał Tomson.
-O cześć bracie. Widzi pani go i ich to jest zespół
Afromental ja w nim śpiewam. – powiedział Łozo mówiąc do kelnerki.
-My już kolegę odprowadzimy.-powiedział Baron sięgając po
kieliszek i wypijając resztę.-Wojtek miałeś nigdzie nie wychodzić!
-Ale ja byłem w hotelu. Ja chcę dzisiaj wracać do domu.
-Wyjedziemy rano.
-Dlaczego?!
-W takim stanie nie pojedziemy z tobą.Tomson ja idę do
pokoju Wojtka, bo on w takim stanie sam w pokoju to nie dobre rozwiązanie.
-Dobra.- powiedział Tomson patrząc się na wokalistę, który
patrzał się na niego z wielkim uśmiechem.- Tak to jest bardzo dobry pomysł.
Chłopaki poszli spać, a dziewczyny rozmyślały po co udawał,
że nie chodzi z Asią. Gdy już Karina zasnęła to Julia cały czas była obudzona i
nie mogła zasnąć oraz płakała, bo bardzo kocha Wojtka, a on ja tak oszukał.
Łozo gdy się obudził to zobaczył, że nie ma ubranych spodni
i że śpi na koszulce, ale najbardziej zdziwiło go to, że w pokoju jest Baron, a
nie Julia. Po chwili przypomniał sobie co wczoraj się stało w klubie z Asią.
-Baron? Dlaczego ja nie jestem ubrany w piżamę?- zapytał
Łozo ze zdziwieniem.
-A miałem ciebie jeszcze ubrać?
-To ty mnie rozebrałeś?!
-A chciałeś spać w ubraniach?
-Czekaj, czekaj co ja wczoraj robiłem i dlaczego tak mnie
boli głowa?
-Byłeś w barku i się nachlałeś, a potem śpiewałeś.
-Co?!
-Tak, a teraz ubierz się, a nie tutaj półnago siedzisz, bo
za chwilkę wyjeżdżamy.
-Ok., ale muszę jeszcze zadzwonić.
-Do Julii?
-Tak.
Łozo poszedł zadzwonić do Julii, ale dziewczyna nie odebrała
więc zadzwonił jeszcze raz, ale bez
skutecznie ze złości uderzył w szafę.
-Wojtek ty znowu chcesz płacić za pokój?
-Nie, ale jestem taki zły na Asię, bo zepsuła mi całe życie!
-To ty już planowałeś byś z Julią na całe życie?
-Tak ja ją kocham i zrobię wszystko, aby jej to wyjaśnić.
-To się pakuj to szybciej jej to wyjaśnisz.
Dziewczyny wstały o godzinie 8.00 ponieważ lekcje zaczynały
o godzinie 9.00.
-Julia idziesz do szkoły?
-Wierz co stwierdziłam, że pójdę i może chociaż na chwilkę
zapomnę o nim.
-I dobry pomysł.
Dziewczyny poszły się umyć i przebrać, a następnie zeszły na
dół, aby zjeść śniadanie.
-Widzę, że w nocy nie spałaś.
-Nie mogłam zasnąć.
-A płakałaś?
-Nie.
-Szczerze.
-No płakałam.- powiedziała ze smutkiem Julia.
-To dlaczego mnie nie obudziłaś, ja bym z tobą porozmawiała.
-No dobrze, ale dobrze, że się przyznałaś. To chodź jeść.
-Ale Karina ja go kocham.
-No to jesteś na niego zła czy go kochasz?
-Jestem zła i go kocham.
-Więc teraz jesteś na rozstaniu dróg?
-Tak, ale dobra najwidoczniej jedna dziewczyna mu nie
wystarczała.
-A może to była wina Asi i to może ona coś wymyśliła.
-Ja nie winem, ale w takim razie po co był ze mną?
-Julia ja nie wiem, ale mi się wydaje, że coś z tym do czynienia ma Asia.
-Ja już kończę rozmowę na ten temat.- powiedziała Julia.
Dziewczyny zjadły śniadanie, a następnie po nim posprzątały
i poszły do samochodu Kariny. Kiedy jechały autem to Karina powiedziała do
Julii.
-Nie myśl już o nim.
-Nie ja nie mogę.
-Dobra już dojechałyśmy. Teraz skup się na szkole.
-Dobrze.
Dziewczyny weszły do szkoły, przebrały się i poszły do sali.
Jako pierwszą lekcję miały godzinę wychowawczą. Nauczycielka zobaczyła, że z
Julią jest coś nie tak.
-Julia wszystko dobrze? –zapytała nauczycielka.
-Tak, tak.
Chłopaki wyjechali z hotelu o godzinie 8.00 a w Warszawie byli
około 13. Kiedy tylko podjechali pod DPT to Łozo wybiegł z busa z walizkami i
pobiegł do swojego samochodu i pojechał. Wszyscy nie wiedzieli gdzie jedzie,
więc Baron postanowił go śledzić i pojechał za nim. Wojtek pojechał do domu
Julii. Gdy już był pod domem to wybiegł z auta i pobiegł do drzwi, ale były
zamknięte.
-Ty tak nie szalej tym twoim autem, bo jeszcze będziesz miał do czynienia z policją.-powiedział Baron.
-Ale ja musiałem szybko przyjechać, aby zdążyć. Julia otwórz drzwi!
-A może jej nie ma w domu.
-Jaki dziś dzień tygodnia?
-Poniedziałek.
-Szkoła!- pobiegł do swojego auta.
-Czekaj pojadę z tobą!
-Ok. to szybko.
Oboje pojechali do szkoły. Kiedy podjechali pod szkołę to wokalista
wybiegł z samochodu.
-A może byś tak zabrał kluczyki? –powiedział Baron wyjmując
kluczyki i zamykając auto.
Łozo wbiegł do szkoły i zapytał się w jakiej klasie jest Julia
oraz w jakiej sali ma lekcje. Baron ledwo go dogonił. Gdy wokalista był pod
salą w ogóle nie zastanawiał się co ma zrobić i wszedł do sali.
Dobry wieczór :). Rozdział dodałam dziś ponieważ miałam wenę, która trzyma mnie aż do teraz. Nowy rozdział może jutro, albo w sobotę :).
Jak wam się podoba rozdział? Jak myślicie co będzie dalej ? :*
niedziela, 13 marca 2016
Rozdział 13
Następnego dnia Wojtek obudził się pierwszy. Spojrzał się na Julię, a ona była w niego wtulona. Wojtek przejechał ręką po włosach Julii, a dziewczyna dalej spała, Łozo zaczął się śmiać, bo przypomniał sobie o wczorajszej kolacji w pizzerii i o tym ostrym kawałku pizzy. Julia w tym momencie się obudziła i spojrzała na rozbawionego Wojtka.
-A ty z czego się śmiejesz?
-Przypomniała mi się twoja wczorajsza mina jak ugryzłaś ostry kawałek pizzy.
-Aż taką miałam śmieszną minę?
-No. -uśmiechnął się.
-A ja pamiętam jak wzięłam twoją wodę. -uśmiechnęła się Julia.
-To co wstajemy?-zapytał się Łozo.
-A co chcesz? Zrobisz mi śniadanie?
-No czemu nie, a co byś zjadła?- zapytał wstając.
-Może omlet?
-Ok to idź się ubrać i zejdź na dół.
-Ok.
Kiedy Łozo skończył robić śniadanie to zeszła Julia i pocałowała go w podziękowaniu za śniadanie. Gdy zjedli Julia pozmywała, a Łozo patrzał jak zgrabnie jej to idzie.
-Wojtek?
-Coś się stało?
-Jesteśmy razem już prawie miesiąc, a ty nie poznałeś jeszcze moich rodziców, a ja nie poznałam twoich.
-Masz racje. To ja mam pierwszy poznać twoich rodziców czy ty moją mamę?
-Dlaczego powiedziałeś, że poznam tylko mamę?
-Bo mój tata nie żyje.
-Przykro mi. Nie będę cię wypytywać o więcej odnośnie twojego taty, bo pewnie ciężko ci się o tym mówi.
-Moja mama mieszka w Olsztynie więc możemy ją odwiedzić za tydzień. Co ty na to?
-Mi pasuje. - dziewczyna się zaśmiała.
-To super.
Po śniadaniu para wybrała się na zakupy, a następnie pojechali na basen.
-Chodź na głębokie popływać.
-Ale ja nie pływam za dobrze.
-No to ciebie nauczę.
-Ja już to wasze uczenie dobrze znam, chyba podtapianie. - zaśmiała się.
-Nie ja taki nie jestem.
-Na pewno?
-Na pewno. - uśmiechnął się do Julii - No chodź nie bój się.
-No dobra. -powiedziała zrezygnowana.
Para świetnie się bawiła. Julia trochę lepiej nauczyła się pływać. Kiedy wracali z basenu to po drodze spotkali kilka fanek Afro. Julia odeszła kawałek, a Łozo zrobił sobie zdjęcia i rozdawał autografy. Niektóre fanki do zdjęcia pocałowały Wojtka w policzek i Julia jak to zobaczyła to zrobiła się zazdrosna.
-Dlaczego masz taką smutną minę?
-Bo poczułam się trochę zazdrosna jak fanki dawały ci buziaka w policzek.
-Nie złość się to było tylko do zdjęcia. -Łozo przytulił Julię.
-Będę się złościć.
-A jak cię pocałuję to już nie będziesz zła?-spojrzał się na Julię.
-Może...
W tym momencie Łozo namiętnie pocałował Julię.
-To mnie nie przekonało.
Więc Łozo jeszcze raz pocałował Julię.
-No a teraz?
-No niech ci będzie. -Julia się uśmiechnęła.
-To co teraz robimy?
-No ja myślałam, że ty planujesz całe popołudnie i wieczór. - zasmuciła się Julia.
-Nie smuć się. Możemy iść do mnie i obejrzymy jakiś film.
-Ok. A masz popcorn?
-Raczej nie. - uśmiechnął się Łozo.
-To na co liczysz, do sklepu. - powiedziała Julia śmiejąc się.
-Biegnę już moja pani. - zaśmiał się.
Po chwili Łozo przyniósł popcorn następnie udali się do domu Łoza i zaczęli oglądać film. W połowie filmu Wojtek zauważył, że Julia śpi. Zaniósł ją na górę do łóżka i zszedł obejrzeć film do końca. Po filmie poszedł się umyć i położył się spać. Rano kiedy Julia się obudziła zorientowała się, że zaspała do szkoły i zaczęła budzić Łoza. On kiedy zobaczył zdenerwowaną dziewczynę zapytał się co się stało.
-Zaspałam do szkoły!
-A na którą miałaś i do której?
-Na 8 do 13.
Łozo spojrzał na zegar i zaczął się śmiać.
-Z czego się śmiejesz?
-Z ciebie, bo jest 9.
-Co??-kiedy dziewczyna upewniła się, że jest taka godzina również zaczęła się śmiać.
Łozo powiedział Julii, żeby się umyła i zeszła na dół. Kiedy zeszła zjedli śniadanie. Julia posprzątała po śniadaniu, a Łozo poszedł się ubrać. Później Wozz odwiózł Julię do jej domu.
Siemanko po długim czasie. Przepraszamy, że nie było rozdziałów, ale nie miałyśmy weny i cały czas stałyśmy w miejscu. Rozdział krótki i nudny :/
Ostatnio nikt nie komentuje rozdziałów :( . Więc kto to czyta daje komentarz.
-A ty z czego się śmiejesz?
-Przypomniała mi się twoja wczorajsza mina jak ugryzłaś ostry kawałek pizzy.
-Aż taką miałam śmieszną minę?
-No. -uśmiechnął się.
-A ja pamiętam jak wzięłam twoją wodę. -uśmiechnęła się Julia.
-To co wstajemy?-zapytał się Łozo.
-A co chcesz? Zrobisz mi śniadanie?
-No czemu nie, a co byś zjadła?- zapytał wstając.
-Może omlet?
-Ok to idź się ubrać i zejdź na dół.
-Ok.
Kiedy Łozo skończył robić śniadanie to zeszła Julia i pocałowała go w podziękowaniu za śniadanie. Gdy zjedli Julia pozmywała, a Łozo patrzał jak zgrabnie jej to idzie.
-Wojtek?
-Coś się stało?
-Jesteśmy razem już prawie miesiąc, a ty nie poznałeś jeszcze moich rodziców, a ja nie poznałam twoich.
-Masz racje. To ja mam pierwszy poznać twoich rodziców czy ty moją mamę?
-Dlaczego powiedziałeś, że poznam tylko mamę?
-Bo mój tata nie żyje.
-Przykro mi. Nie będę cię wypytywać o więcej odnośnie twojego taty, bo pewnie ciężko ci się o tym mówi.
-Moja mama mieszka w Olsztynie więc możemy ją odwiedzić za tydzień. Co ty na to?
-Mi pasuje. - dziewczyna się zaśmiała.
-To super.
Po śniadaniu para wybrała się na zakupy, a następnie pojechali na basen.
-Chodź na głębokie popływać.
-Ale ja nie pływam za dobrze.
-No to ciebie nauczę.
-Ja już to wasze uczenie dobrze znam, chyba podtapianie. - zaśmiała się.
-Nie ja taki nie jestem.
-Na pewno?
-Na pewno. - uśmiechnął się do Julii - No chodź nie bój się.
-No dobra. -powiedziała zrezygnowana.
Para świetnie się bawiła. Julia trochę lepiej nauczyła się pływać. Kiedy wracali z basenu to po drodze spotkali kilka fanek Afro. Julia odeszła kawałek, a Łozo zrobił sobie zdjęcia i rozdawał autografy. Niektóre fanki do zdjęcia pocałowały Wojtka w policzek i Julia jak to zobaczyła to zrobiła się zazdrosna.
-Dlaczego masz taką smutną minę?
-Bo poczułam się trochę zazdrosna jak fanki dawały ci buziaka w policzek.
-Nie złość się to było tylko do zdjęcia. -Łozo przytulił Julię.
-Będę się złościć.
-A jak cię pocałuję to już nie będziesz zła?-spojrzał się na Julię.
-Może...
W tym momencie Łozo namiętnie pocałował Julię.
-To mnie nie przekonało.
Więc Łozo jeszcze raz pocałował Julię.
-No a teraz?
-No niech ci będzie. -Julia się uśmiechnęła.
-To co teraz robimy?
-No ja myślałam, że ty planujesz całe popołudnie i wieczór. - zasmuciła się Julia.
-Nie smuć się. Możemy iść do mnie i obejrzymy jakiś film.
-Ok. A masz popcorn?
-Raczej nie. - uśmiechnął się Łozo.
-To na co liczysz, do sklepu. - powiedziała Julia śmiejąc się.
-Biegnę już moja pani. - zaśmiał się.
Po chwili Łozo przyniósł popcorn następnie udali się do domu Łoza i zaczęli oglądać film. W połowie filmu Wojtek zauważył, że Julia śpi. Zaniósł ją na górę do łóżka i zszedł obejrzeć film do końca. Po filmie poszedł się umyć i położył się spać. Rano kiedy Julia się obudziła zorientowała się, że zaspała do szkoły i zaczęła budzić Łoza. On kiedy zobaczył zdenerwowaną dziewczynę zapytał się co się stało.
-Zaspałam do szkoły!
-A na którą miałaś i do której?
-Na 8 do 13.
Łozo spojrzał na zegar i zaczął się śmiać.
-Z czego się śmiejesz?
-Z ciebie, bo jest 9.
-Co??-kiedy dziewczyna upewniła się, że jest taka godzina również zaczęła się śmiać.
Łozo powiedział Julii, żeby się umyła i zeszła na dół. Kiedy zeszła zjedli śniadanie. Julia posprzątała po śniadaniu, a Łozo poszedł się ubrać. Później Wozz odwiózł Julię do jej domu.
Siemanko po długim czasie. Przepraszamy, że nie było rozdziałów, ale nie miałyśmy weny i cały czas stałyśmy w miejscu. Rozdział krótki i nudny :/
Ostatnio nikt nie komentuje rozdziałów :( . Więc kto to czyta daje komentarz.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)