Następnego dnia Wojtek obudził się pierwszy. Spojrzał się na Julię, a ona była w niego wtulona. Wojtek przejechał ręką po włosach Julii, a dziewczyna dalej spała, Łozo zaczął się śmiać, bo przypomniał sobie o wczorajszej kolacji w pizzerii i o tym ostrym kawałku pizzy. Julia w tym momencie się obudziła i spojrzała na rozbawionego Wojtka.
-A ty z czego się śmiejesz?
-Przypomniała mi się twoja wczorajsza mina jak ugryzłaś ostry kawałek pizzy.
-Aż taką miałam śmieszną minę?
-No. -uśmiechnął się.
-A ja pamiętam jak wzięłam twoją wodę. -uśmiechnęła się Julia.
-To co wstajemy?-zapytał się Łozo.
-A co chcesz? Zrobisz mi śniadanie?
-No czemu nie, a co byś zjadła?- zapytał wstając.
-Może omlet?
-Ok to idź się ubrać i zejdź na dół.
-Ok.
Kiedy Łozo skończył robić śniadanie to zeszła Julia i pocałowała go w podziękowaniu za śniadanie. Gdy zjedli Julia pozmywała, a Łozo patrzał jak zgrabnie jej to idzie.
-Wojtek?
-Coś się stało?
-Jesteśmy razem już prawie miesiąc, a ty nie poznałeś jeszcze moich rodziców, a ja nie poznałam twoich.
-Masz racje. To ja mam pierwszy poznać twoich rodziców czy ty moją mamę?
-Dlaczego powiedziałeś, że poznam tylko mamę?
-Bo mój tata nie żyje.
-Przykro mi. Nie będę cię wypytywać o więcej odnośnie twojego taty, bo pewnie ciężko ci się o tym mówi.
-Moja mama mieszka w Olsztynie więc możemy ją odwiedzić za tydzień. Co ty na to?
-Mi pasuje. - dziewczyna się zaśmiała.
-To super.
Po śniadaniu para wybrała się na zakupy, a następnie pojechali na basen.
-Chodź na głębokie popływać.
-Ale ja nie pływam za dobrze.
-No to ciebie nauczę.
-Ja już to wasze uczenie dobrze znam, chyba podtapianie. - zaśmiała się.
-Nie ja taki nie jestem.
-Na pewno?
-Na pewno. - uśmiechnął się do Julii - No chodź nie bój się.
-No dobra. -powiedziała zrezygnowana.
Para świetnie się bawiła. Julia trochę lepiej nauczyła się pływać. Kiedy wracali z basenu to po drodze spotkali kilka fanek Afro. Julia odeszła kawałek, a Łozo zrobił sobie zdjęcia i rozdawał autografy. Niektóre fanki do zdjęcia pocałowały Wojtka w policzek i Julia jak to zobaczyła to zrobiła się zazdrosna.
-Dlaczego masz taką smutną minę?
-Bo poczułam się trochę zazdrosna jak fanki dawały ci buziaka w policzek.
-Nie złość się to było tylko do zdjęcia. -Łozo przytulił Julię.
-Będę się złościć.
-A jak cię pocałuję to już nie będziesz zła?-spojrzał się na Julię.
-Może...
W tym momencie Łozo namiętnie pocałował Julię.
-To mnie nie przekonało.
Więc Łozo jeszcze raz pocałował Julię.
-No a teraz?
-No niech ci będzie. -Julia się uśmiechnęła.
-To co teraz robimy?
-No ja myślałam, że ty planujesz całe popołudnie i wieczór. - zasmuciła się Julia.
-Nie smuć się. Możemy iść do mnie i obejrzymy jakiś film.
-Ok. A masz popcorn?
-Raczej nie. - uśmiechnął się Łozo.
-To na co liczysz, do sklepu. - powiedziała Julia śmiejąc się.
-Biegnę już moja pani. - zaśmiał się.
Po chwili Łozo przyniósł popcorn następnie udali się do domu Łoza i zaczęli oglądać film. W połowie filmu Wojtek zauważył, że Julia śpi. Zaniósł ją na górę do łóżka i zszedł obejrzeć film do końca. Po filmie poszedł się umyć i położył się spać. Rano kiedy Julia się obudziła zorientowała się, że zaspała do szkoły i zaczęła budzić Łoza. On kiedy zobaczył zdenerwowaną dziewczynę zapytał się co się stało.
-Zaspałam do szkoły!
-A na którą miałaś i do której?
-Na 8 do 13.
Łozo spojrzał na zegar i zaczął się śmiać.
-Z czego się śmiejesz?
-Z ciebie, bo jest 9.
-Co??-kiedy dziewczyna upewniła się, że jest taka godzina również zaczęła się śmiać.
Łozo powiedział Julii, żeby się umyła i zeszła na dół. Kiedy zeszła zjedli śniadanie. Julia posprzątała po śniadaniu, a Łozo poszedł się ubrać. Później Wozz odwiózł Julię do jej domu.
Siemanko po długim czasie. Przepraszamy, że nie było rozdziałów, ale nie miałyśmy weny i cały czas stałyśmy w miejscu. Rozdział krótki i nudny :/
Ostatnio nikt nie komentuje rozdziałów :( . Więc kto to czyta daje komentarz.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJa czytam ale to wiecie 😃
OdpowiedzUsuńSpokojnie, ja czytam xD
OdpowiedzUsuńRozdział super! Czekam na następny ;D