środa, 27 stycznia 2016

Rozdział 12



Bartek pocałował Julię.
-Bartek co ty robisz?! – krzyknęła z przerażenia.
-Ja wszystko przemyślałem i wybaczę ci tą zdradę.
-Bartek, ale ja jestem z Wojtkiem i to go kocham!
-Ale przypomnij sobie co było kiedyś.
-Było i minęło, teraz jestem z Wojtkiem i to z nim chcę być!
-Ale przemyśl to.
-Jeszcze wczoraj mnie unikałeś, a teraz wpadasz tu i mnie całujesz.
-Nie wyjdę stąd do póki się nie przyznasz, że mnie kochasz! – Bartek przytulił się do Julii.
Nie chciał jej puścić mimo, że dziewczyna się wyrywała i chciała uciec. Julia bała się, że chce ja zgwałcić, ale po chwili do domu Julii wszedł Wojtek. Jak tylko zobaczył Bartka i wyrywającą się Julię. Pobiegł szybko uwolnić dziewczynę.
-Odsuń się od niej! – krzykną Wojtek odpychając Bartka.
-Ona mnie kocha, ona tylko udaje, że się jej podobasz! – powiedział Bartek.
-Julia ciebie nie kocha, ona już z tobą nie chce mieć nic wspólnego, a na dodatek chciałeś ją zgwałcić!- powiedział Wojtek przytulając Julię.
-Ja nie chciałem jej zgwałcić!
-Możesz sobie mówić co chcesz, ale wyglądało to inaczej!
-Ja bym jej nie skrzywdził.
-To pomyśl sobie jak teraz czuje się Julia! Ciekawe co by się stało gdybym nie przyszedł!
-Julia przepraszam. – przeprosił Bartek.
-Nie chcę cię znać! Wyjdź z mojego domu! – krzyknęła pokazując na drzwi.
-Julia.
-Nie słyszałeś wyjdź stąd! Albo mam ci pomóc!
-Julia przyznaj się, że mnie kochasz.
-Wypad z domu! – Łozo podszedł do Bartka i go popchną.
-Ja nigdzie nie idę.
-Ona ciebie sobie tutaj nie życzy! – Wojtek popchną chłopaka za drzwi i zamkną je za nim.
-Jak ja się cieszę, że przyszedłeś. – rzekła podchodząc do wokalisty i przytulając się do niego.
-Bym nie przyszedł gdybym nie zostawił telefonu. Coś ci zrobił?
-Wyszedł tu i mnie pocałował i mówił, że mi wybaczy.
-Tak z dnia na dzień mu przeszło? Podejrzane.
-Ja też mu nie wierzę, że już mu przeszło.
-Mam pomysł.
-Jaki?
-Dziś będę nocował u ciebie, bo pewnie będziesz się bać, że przyjdzie.
-Dziękuję. W twojej obecności będę czuła się bezpieczna. – powiedziała przytulając się do niego.
-A w szkole masz cały czas chodzić z Kariną, a jakby cię gdzieś zaczepił to dzwoń, a ja przyjadę.
-Dobrze. Wiem, że mogę na ciebie liczyć.
-Na mnie zawsze. - pocałował dziewczynę w czoło.
-To może chodźmy spać, bo wszystko zdążyłam zrobić.
-Ok to idź pierwsza się umyć.
-Spoko.
Julia poszła do łazienki się umyć i przebrać. Gdy wróciła do pokoju to położyła się na łóżku, a Wojtek poszedł się umyć. Gdy wrócił to zobaczył, że Julia jeszcze nie śpi.
-Jeszcze nie śpisz? – zapytał.
-Nie, bo czekałam na ciebie i myślałam o dzisiejszym dniu w stajni i o tym co stało się na dole.
-O tym co było na dole to zapomnij.
-Przy tobie to zapomnę. - powiedziała z uśmiechem.
-I dobrze. - powiedział kładąc się na łóżku obok Julii.
-Dziękuję ci za tą niespodziankę i za to, że przyjechałeś.
-Spoko, zrobienie niespodzianki dla ciebie to czysta przyjemność, a to, że przyjechałem to przez to, że jestem roztrzepany. - zaśmiał się.
-Ja już idę spać. - powiedziała przytulając się do Wojtka.
-Dobranoc, końskich snów – powiedział Łozo.
-Dobranoc, koncertowych snów- zaśmiała się Julia, a po niej wokalista.
Po chwili Julia zasnęła przytulona do Łoza.
Następnego dnia (sobota).
Julia obudziła się około godziny 11. Zdziwiła się gdy zobaczyła, że Wojtka nie ma w łóżku, szybko zerwała się na nogi i pobiegła na dół. Wojtek siedział na kanapie i oglądał telewizję.
-Hej Julia. Wyspałaś się?
-Hej, tak. Nie strasz mnie tak.
-A coś zrobiłem?
-Obudziłam się, a ciebie nie było.
-A o to chodzi. Ja wstałem, bo zadzwonił do mnie Tomson i powiedział, że mamy dziś próbę w DPT i mamy niedługo koncert w Krakowie.
-I mnie samą tu zostawisz?
-Możesz jechać ze mną.
-Dobra to ja idę się przebrać, a ty zrób jakieś kanapki czy coś.
-Mogę zrobić płatki?
-Możesz. – zaśmiała się.
Julia poszła na górę się przebrać i umyć. Gdy zeszła to Łozo jedzenie miał już gotowe. Dla Julii zrobił kanapki, a dla siebie płatki. Przy jedzeniu psocił się jej. Następnie pozmywali i udali się do DPT. Kiedy tam weszli wszyscy już byli.
-A jak zwykle Pan Łozowski ostatni. – powiedział Tomson.
-Co Łozo znowu wielki krater powstał przed twoim autem i musiałeś jechać wzdłuż niego. – zaśmiał się Baron.
- Haha nie. – zaśmiał się Łozo.
-On się nie śpieszy, on ma swój własny czas. – powiedział z uśmiechem Tomson.
-Dobra zaczynajmy próbę. – powiedział Wojtek.
-Najpierw musimy wszystko przygotować.
Po chwili po salonu weszła Asia.
-Hej Łozo. – powiedziała na widok Wojtka.
-Hej.
-Dziś sam przyjechałeś? – zapytała.
-Nie widzisz Julii ? – powiedział przytulając Julię.
-A więc tak ona wygląda.
-Dobra, Julia idź do kuchni z dziewczynami, a my zaczynamy próbę.
Julia poszła do kuchni, były tam dziewczyny chłopaków.  Zaczęły rozmawiać jak się układa w związkach i o Wojtku i Julii. Asia po chwili poszła na papierosa, a dziewczyny zaczęły mówić o tym, aby uważała na Asię, bo jest cięta na nią i chce spotykać się z Wojtkiem. Julia nie zbyt się tym przejęła, bo wie, że Łozo też za nią nie przepada. A chłopaki zaczęli śpiewać „Mental House", a następnie "I Loved You" i Tomson powiedział ‘’Dla wszystkich naszych byłych ‘’, dziewczyny zaczęły się śmiać i w tym momencie weszła Asia i powiedziała.
-Nie martw się Julia, niedługo Łozo będzie to dla ciebie śpiewać. - powiedziała dumna Asia.
-No chyba nie.
-Tak, tak wasz związek długo nie pociągnie.
-A skąd ty to możesz wiedzieć!
-Słuchaj dobrze wiem jaki on jest i, że zmienia dziewczyny jak rękawiczki.
-Nie mów tak o nim! Nawet z nim nie byłaś, a mówisz o nim takie rzeczy!
-On w końcu cię zostawi… dla mnie. – zaśmiała się sarkastycznie Asia.
-On nie mógłby być z taką ‘’lafiryndą’’, która myśli, że jak pali to jest fajna, lubiana i najlepsza!
-Przesadziłaś! – Asia podbiegła do Julii i zaczęła ją szarpać.
Dziewczyny, które się temu przyglądały nie wiedziały co moją zrobić, ale poszły je rozdzielić.  
-Jak Wojtek może być z taką su*ą jak ty, a na dodatek urodę masz jak wolę nie mówić kto, bo jeszcze się popłaczesz i do mamusi pobiegniesz.
-Jaka ty jesteś poje**na idź się leczyć!
Łozo zobaczył kłótnię Julii z Asią szybko przybiegł do kuchni.
-Co wy tu robicie? Nie można was samych zostawić? – zapytał Łozo.
-Zapytaj się Asi!- powiedziała Julia.
-No więc Asia? – zapytał.
-Ja nic nie zrobiłam!
-To ja ci powiem. Przyszła tu, a wy akurat graliście "I Loved You" i przyszła do mnie z tekstem ‘’Niedługo tobie będzie to śpiewać ‘’.
-Asia dlaczego to powiedziałaś?! – zapytał lekko zły Łozo.
-Ja po prostu powiedziałam prawdę.
-Prawdę, PRAWDĘ?! Lepiej nie wypowiadaj się na ten temat, mówię ci to dla twojego dobra.
-Dla mojego dobra?!
-Nie ja idę do Barona! – powiedział Łozo.
Łozo wyszedł z kuchni i poszedł do pokoju, w którym odbywała się próba.
-Baron musimy porozmawiać na osobności. – powiedział wściekły Wojtek.
-Uuu..- powiedział cały zespół.
Dwóch mężczyzn poszło do salonu.
-Baron słuchaj. Czy byś mógł na próby przychodzić bez Asi?
-Ale dlaczego?
-Bo ona mnie podrywa i mówi Julii, że z nią zerwę i , że będę chodzić z Asią, a na dodatek bije się z Julią! – powiedział Łozo.
-Co?! Ale ona jest ze mną!
-Najwidoczniej bardziej chce być ze mną niż z tobą.
-Ona ciebie podrywa za moimi plecami?
-Tak i to właśnie dlatego wyszedłem szybciej, wtedy  z próby, bo mnie podrywała i obrażała Julię. Mówiła, że zrobi wszystko, żebym nie był z Julią.
-Co?! Nie ja idę z nią poważnie porozmawiać! – wybiegł z salonu.
Baron wybiegł i pobiegł do kuchni. Łozo pobiegł za nim. Gdy Baron wbiegł do kuchni to Asia dalej kłóciła się z Julią.
-Asia przestań! – krzykną Baron.
-Baron, ale co mam przestać?
-Przestań podrywać Wojtka i kłócić się z wszystkimi!
-Ale Barusiu ja się z nikim nie kłócę i nie podrywam.
-Ja już wszystko wiem.
-Ale misiu…
-Nie to koniec, jeśli myślisz, że mogę być z taka dziewczyną to się mylisz!
Asia po tych słowach poszła po kurtkę i gdy mijała Wojtka to powiedziała.
-Ja się jeszcze odegram!
-Pa, pa żegnaj. – powiedział Łozo.
Chłopaki wrócili na próbę. Próba trwała jeszcze przez 4 godziny, a potem wspólnie zjedli obiad, który przygotowały dziewczyny. Po zjedzeniu chłopaki poszli posprzątać w pokoju prób, a dziewczyny posprzątać w kuchni. Po posprzątaniu cała ekipa wybrała się do kina na komedię romantyczną. Wszyscy w kilku momentach zaczęli się śmiać. Po kinie wybrali się do pizzerii. Zamówili oni pizze dla siebie i swoich partnerek. Następnie gdy je zjedli to wszyscy byli jeszcze trochę głodni, więc zamówili pizze z jednym ostrym kawałkiem, a nikt nie wiedział jaki to jest. Wszyscy przyjaciele zabrali po kawałku i razem zaczęli jeść, a ostry kawałek przypadł Julii. Dziewczyna poczuła piekło w buzi więc szybko sięgnęła po szklankę z wodą, ale wszystko wypiła, a ją dalej piekło i zobaczyła że Wojtek ma wodę więc i wypiła jego. Wszyscy zaczęli się śmiać.
-Ej Julia to było moje. – zaśmiał się Łozo.
-Przepraszam, ale to było takie ostre i musiałam czegoś się napić.
-To jest, aż takie ostre? Daj. – powiedział sięgając po pizze.
-Serio to dla ciebie jest ostre?
-Dla ciebie nie jest ostre? – powiedziała ze zdziwieniem Julia.
-Nie takie rzeczy się jadło haha. – zaśmiał się Wojtek, a za nim cały zespół.
Po krótkiej chwili wszyscy z ciekawości poczęstowali się kawałkiem, ale Julia zobaczyła niezbyt szczęśliwego Barona.
-Baron wszystko dobrze? – zapytała Julia.
-Tak, ale tak sobie myślę jak mogłem być z taką dziewczyną jak Asia.
-Ona ukrywała prawdę przed tobą i nie zasługiwała na ciebie. Nawet nie ma co za nią tęsknić.
-Spokojnie brachu, będzie inna. – powiedział Tomson.
-Inna i lepsza! – zaśmiał się Baron.
Cała ekipa porozmawiała jeszcze przez godzinkę, a następnie porozjeżdżali się do swoich domów. Po 10 minutach Julia z Wojtkiem byli przed domem dziewczyny.
-Wojtek chodź do mnie. – zaproponowała Julia.
-Teraz?
-Tak, a czemu niby nie?
-Bo jest troszkę późno.
-Oj tam. To idziesz?
-Idę. –powiedział z uśmiechem.
Para razem wyszła z auta i poszli do domu Julii.
-Oglądamy telewizję? – zapytała.
-Możemy, ale wierz jakie teraz lecą rzeczy… horrory lub dla dorosłych. – zaśmiał się wokalista.
-Ja wiem co włączymy.
Dziewczyna zabrała pilot i przełączyła na Eskę TV.
-Śpiewamy? – zapytała.
-Z chęcią.
Wojtek i Julia zaczęli śpiewać różne piosenki. Bardzo dobrze się przy tym bawili i wygłupiali. Śpiewali kilka piosenek.
-Mam dla ciebie niespodziankę. – powiedziała Julia.
-Na serio, a jaką? –zapytał.
-Patrz.
Julia puściła mu Afromental – Mental House, który wcześniej nagrała. Wokalista od razu zaczął śpiewać i zachowywać się jak na koncercie, a Julia wraz z nim, muzykę ustawili na maksymalne możliwości. Gdy piosenka się skończyła to Wojtek usiadł na kanapę, a Julia przyszła do niego i usiadła mu na kolanach.
-Wyszalałeś się troszkę?
-Tak, ale to i tak nic w porównaniu do koncertów.
-Nie wy tam latacie przez ponad 1.20 minut. – zaśmiała się.
-No tak. – uśmiechną się do niej.
Po tych słowach nastąpiła cisza. Łozo spojrzał się głęboko w oczy Julii i się pocałowali bardzo namiętnie, a Julia odpięła dwa górne guziki z koszuli Wojtka, ale Julia przestała gdy usłyszała hałas za oknem. Wojtek szybko wstał i poszedł zobaczyć co to, gdy otworzył okno zobaczył Bartka.
-Co ty tu kur*a robisz! Dlaczego nas podglądasz?! – krzykną Łozo widząc Bartka.
-Ja tylko patrzę jak ładnie się zabawiacie.
-Jeśli stąd nie pójdziesz to dzwonię po policję i zgłoszę podglądanie i nękanie!  
-Ale nic się nie stało.
-Stary wypad stąd! Bo nie ręczę za siebie.
-Nie mogę tu zostać?
-Zostaw nas w spokoju, albo zrobię co krzywdę!
-No dobra. – powiedział odchodząc Bartek.
Łozo zamkną drzwi od balkonu i poszedł do Julii.
-Niech zgadnę to był Bartek?
-Tak.
-Dlaczego on nas śledzi!
-On coś planuje, ale nie bój się wygnałem go.
-Dziękuję.
-Idziemy na górę? – zapytał ze szczerym uśmiechem na twarzy wokalista.
-Na górę chcesz?
-Yhymm. – powiedział podchodząc do dziewczyny.
-No nie wiem… musisz mnie zachęcić.
-No spójrz tylko na mnie. – zaśmiał się.
-I to mi wystarczy. – powiedziała łapiąc go za rękę i ciągnąc na górę, a Łozo śpiewał "Hey Baby let's don't waste time". Julia gdy usłyszała jego słowa zaczęła się śmiać. Wszystko potoczyło się samo.





I już jest kolejny rozdział. Pisanie go szło szybko, bo jak jest wena to się pisze. Myślę, że rozdział się wam spodoba :) . Jesteście ciekawi co planuje Bartek?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz