Cała klasa spojrzała się na drzwi i ujrzeli wysokiego mężczyznę w długich włosach, full capie oraz płaszczu i szalu. Julia gdy tylko go zobaczyła to się przeraziła.
-O nie. Proszę pani ja proszę, aby on wyszedł z sali.-powiedziała przerażona Julia wstając z krzesła.
-Łozo, Łozo, Łozo! - krzyczały fanki.
-Jo fajnie, ale nie teraz-powiedział Łozo idąc do Julii.
-Nawet do mnie nie podchodź!-powiedziała odsuwając się od niego.
-Daj mi to wyjaśnić.
-Ale co wyjaśnić. Lepiej powiedz ile to trwało?!
-Ale to w ogóle nie trwało.
-Ta jasne. Jak ja mogłam być z tobą!
-Co?! -cała klasa spojrzała się na Julię i Wojtka.
W tej chwili do sali wszedł Baron.
-Baron, Baron, Baron! - krzyczały fanki.
-No siemanko.-powiedział patrząc się na dziewczyny.
-Aaa... - krzyczały.
-Cicho teraz nie.-powiedział Baron.
-Baron błagam ciebie zabierz go stąd, bo ja nie chce z nim rozmawiać!
-Julia daj mi coś powiedzieć.
-Wyjdź!
-Wojtek chodź teraz tu nie porozmawiacie.
-No, ale po to tu przyjechałem i całą drogę o niej myślałem.
-Stary chodź.-powiedział Baron ciągnąc wokalistę.
-Julia przemyśl to. - powiedział Baron.
-Julia ja ciebie kocham i ciebie nie zostawię. - powiedział Łozo wychodząc.
Julia usiadła na krześle płacząc, a nauczycielka i cała klasa nie wiedziała o co chodzi.
-Julia wszystko dobrze?-zapytała nauczycielka.
-Strasznie boli mnie brzuch.
-To z tych emocji. Karina idź z Julią do pielęgniarki.
Dziewczyny wyszły, a klasa zaczęła rozmawiać o tym co się przed chwilą stało. Gdy dziewczyny były w gabinecie to pielęgniarka stwierdziła, że dziewczynie boli brzuch z powodu dużego stresu i dała jej tabletki przeciw bólowe. Następnie przyjaciółki poszły do klasy. Weszły do sali jak był dzwonek na przerwę, więc poszły się spakować. Kiedy przechodziły korytarzem to zobaczyły Bartka, który do nich poszedł.
-Hej dziewczyny.-powiedział Bartek podchodząc do dziewczyn.
-Hej. -powiedziała Karina.
-Hej Julia. -powiedział patrząc się na Julię.
Julia spojrzała się na niego nic nie mówiąc, a następnie spojrzała się na ziemię.
-Julia coś się stało?-zapytał.
-Nie chcę o tym rozmawiać.
-Ale co się stało?
Po chwili Julia dostała sms'a.
-To on?!-zapytała Karina.
-Nie, ale dodali zdjęcia z klubu z koncertu.
-Pokaż.-Karina podeszła do Julii. Dziewczyny zobaczyły zdjęcia i przyglądały się Wojtkowi.
-Wierz co. Tak sobie myślę, że gdyby Łozo miał romans to nie był by taki smutny i załamany na tym koncercie i widać, że nie poszedł potem do fanów.
-Nie chcę na niego patrzeć.
-On miał romans?!
-Widziałam jak całuje się z inną.
-Że co! Mówiłem, że chce ciebie wykorzystać, a potem zostawi.
-Nie mogę tego słuchać!-powiedziała Julia idąc pod salę.
-Julia czekaj.-powiedziała Karina idąc za nią.
-Gdyby chciał mnie wykorzystać to by nie mówił, że mnie kocha jak wychodził z sali.
-To ty go kochasz czy jesteś zła?
-Ja sama nie wiem. No, ale całował się z inną.
-A może to był podstęp. Musisz z nim porozmawiać.
-Nie teraz.-dziewczyny weszły do sali.
Łozo z Baronem poszli do samochodu. Wojtek był załamany, że Julia go nie wysłuchała.
-Czy ona mi kiedyś to wybaczy.
-Na pewno ciebie wysłucha, ale nie możesz się poddawać.
-Ja się nie poddam.
Po chwili do Łoza zadzwonił telefon. Wokalista szybko odebrał z myślą, że dzwoni Julia.
-Halo?-powiedział zainteresowany wokalista.
-Dzień dobry. Czy dodzwoniłem się do Wojtka Łozowskiego?
-Tak. W czym mogę pomóc?
-Ponieważ mam dla pana, a bardziej do całego zespołu Afromental propozycję.
-Tak słucham.
-Czy może byście chcieli wyjechać w trasę koncertową do Wielkiej Brytanii?
-Do Wielkiej Brytanii, a mógłby pan zadzwonić za godzinę, bo muszę uzgodnić to z zespołem.
-Dobrze to do usłyszenia.
-Do usłyszenia.
Wojtek rozłączył się i spojrzał na Barona.
-Kto to był.
-Mamy szansę się wybić w Wielkiej Brytanii.
-Co?
-Dzwonił jakiś facet i zapytał się czy nie chcemy jechać w trasę koncertową.
-Naprawdę?! Co powiedziałeś?
-Że muszę uzgodnić to z zespołem.
-To jedziemy?
-Jedziemy.
Chłopaki pojechali do DPT. Między czasie zadzwonił do chłopaków, aby przyjechali na ważne spotkanie. Po 15 minutach byli na miejscu. Poczekali jeszcze kilka minut na cały zespół. Gdy wszyscy się zebrali Łozo opowiedział zaproponowaną propozycję przez mężczyznę. Afro przedyskutowali propozycję i się zgodzili. Następnie poszli do kuchni. Po kilku minutach do Wojtka zadzwonił telefon. Był to pan z propozycją o Wielkiej Brytanii. Wokalista powiedział, że się zgodzili i dowiedział się, że wyjazd będzie trwać 3 tygodnie. Następnie Łozo zadzwonił do Julii, ponieważ chciał powiedzieć jej o wyjeździe, ale ona nie odbierała więc nie wiedział jak ją powiadomi, a wyjazd mieli mieć za 2 dni.
Dziewczyny skończyły lekcje i stwierdziły, że pójdą do restauracji na obiad. Gdy szły do szatni to Bartek je zobaczył i poszedł się je zapytać gdzie idą. Bartek zapytał się czy może iść z nim, dziewczyny zgodziły się. Poszli wszyscy na obiad, a po około 30 minutach byli w swojej ulubionej restauracji. Kiedy usiedli przy stoliku to do Julii zadzwonił telefon. Dziewczyna zobaczyła kto to, a był to Łozo z wiadomością o wyjeździe. Dziewczyna odrzuciła połączenie.
-Kto to?-zapytała Karina.
-A kto może do mnie teraz dzwonić?!
-Łozo?
-Tak.
-A może on ma tobie coś ważnego do powiedzenia.
-Chyba tylko to, że chce abym mu wybaczyła.
-A może nie.
-Na pewno tylko to.
-Mam propozycję. -powiedział Bartek.
-Jaką?-zapytały.
-A może ja bym z nim porozmawiał jak zadzwoni jeszcze raz?
-Nie, bo jeszcze powie, że wróciliśmy do siebie.
-Julia ja sobie potem to wszystko przemyślałem i wiedziałem, że to tak się skończy, więc dlatego postanowiłem czekać na ciebie.
Następnie zamówili jedzenie. Parę minut później kelnerka przyniosła obiad, zjedli je i wrócili do domów.
Następnego dnia Łozo z Baronem pojechali do domu Asi. Chcieli porozmawiać z nią o tym co się stało oraz jak był tego zamiar. Wokalista cały czas był zły na Asie za to, że zniszczyła jego związek. Poszli do drzwi i zadzwonili nerwowo. Kobieta otworzyła drzwi i chciała od razu je zamknąć.
-Nie, nie, nie my teraz idziemy na rozmowę.-powiedział Łozo trzymając drzwi.
-Ale o czym?
-Ty już dobrze wiesz o czym.-powiedział wchodząc do domu.
-No słucham.-powiedziała zamykając drzwi.
-Co to miało znaczyć w klubie?!
-No co, myślisz, że ja nie widzę jak się na mnie patrzysz.
-Ja na ciebie?!
-Już nie udawaj, że się tobie nie podobam.
-Co?! Ty mi się nie podobasz. Ja kocham tylko Julię.
-Ja mówię tak jak jest.
-Nie jest tak. My nigdy nie będziemy razem, nawet mi się nie podobasz!
-Mówiłam, że zrobię wszystko abyście zerwali.
-No wiedziałem, że po to tam przyjechałaś i pocałowałaś mnie akurat wtedy kiedy patrzała się Julia. To nie jest koniec. My jeszcze będziemy razem już ja o to zadbam.
-Teraz masz z mami jechać do Julii i powiedzieć jej, że to wszystko było przez ciebie, bo chciałaś nas rozdzielić !
Asia na początku się nie zgodziła, ale po chwili coś jej przyszło do głowy i się zgodziła. Poszli do samochodu i Łozo kazał jej usiąść z tyłu, a Baronowi z przodu. Pojechali pod szkołę Julii. Poczekali kilka minut, a następnie zobaczyli dziewczynę więc wyszli szybko z auta i poszli do niej.
-Julia.-powiedział Łozo biegnąc do niej.
-Znowu ty. Ja mówiłam, że nie chcę z tobą rozmawiać!-powiedziała idąc szybkim krokiem.
-Ale czekaj.-powiedział łapiąc ją za rękę.
-Puść mnie!
-Słuchaj ja i Baron namówiliśmy Asie, aby powiedziała tobie prawdę.
-Prawdę o tym, że mieliście romans?!
-Nie. Baron chodź tu z nią.
Podszedł Baron z Asią do Julii oraz Łoza. Asia patrzała się na dziewczynę z sarkastycznym uśmiechem.
-No więc Asia powiedz jak było.
-Czyli mam powiedzieć prawdę. No dobrze, ale na początek powiem, że może by Julia spojrzała jak się ubrała, bo to nie ma drzwi ani rąk, no dobra, ale mówię jak było. Ja i Łozo mieliśmy romans i spodziewamy się dziecka.
-No to ładnie. To ja wam życzę miłej i szczęśliwej rodzinki.-po tych słowach Julia poszła do szkoły ze łzami w oczach.
-Asia!! Miałaś powiedzieć prawdę.
-Haha myślałeś, że tego nie wykorzystam.
-Ja pie**ole teraz pogorszyłaś sprawę!
-No i o to mi chodziło.-powiedziała odchodząc.
-Ona tego mi nie wybaczy, a Asia tym jeszcze pogorszyła sprawę.-powiedział siadając na murku Wojtek.
-A mówiłem, że ona tym wyjazdem może to wykorzystać.
-Do h*ja dlaczego ciebie nie posłuchałem!
-Dobra jeszcze to wyjaśnisz z nią, a teraz chodź pójdziemy do domu się spakować, ale ja będę kierować, bo nie chcę, aby twoja złość skończyła się na drzewie.
-No dobra.-powiedział wstając i idąc w kierunku samochodu.
Julia poszła do szatni gdzie była już tam Karina i powiedziała jej o wszystkim co powiedziała Asia. Następnie poszły do sali, ale Julii zrobiło się słabo, a Karina mówiła, że nie ma się przejmować ani myśleć o nim. Po kilku minutach jej przeszło.
Chłopaki byli w swoich domach i się pakowali do wyjazdu. Następnie porobili coś w domu, zjedli obiad, a następnie kolacje. Łozo gdy szedł spać zadzwonił do Julii, która reagowała tak samo jak zawsze, a potem poszedł spać, ponieważ chciał się wyspać przed wyjazdem.
Następnego dnia cały zespół wstał bardzo wcześnie. Wojtek nie wiedział jak powiadomić Julię o wyjeździe, więc napisał sms'a o treści:
"Julia nie odbierałaś ode mnie telefonów, a musisz o tym wiedzieć, a mianowicie wyjeżdżamy w trasę koncertową za granicę do Wielkiej Brytanii na 3 tygodnie. Chciałem tobie też wyjaśnić to co się stało z Asią. Słuchaj my nie mieliśmy romansu i Asia nie jest w ciąży. My w ogóle ze sobą nie byliśmy i nie spaliśmy. Proszę odczytaj tą wiadomość, proszę. Kocham Cię! Łozo."
Po napisaniu wiadomości poszedł po walizki, zjadł śniadanie i poszedł z rzeczami do samochodu. Pojechał do DPT i przyjechał on tam jako pierwszy. Wyjechał tak wcześnie ponieważ nie chciał siedzieć w domu. Jako drugi przyjechał Tomson i bardzo się zdziwił gdy zobaczył Łoza.
-Ty przyjechałeś jako pierwszy?! Szok!-zaśmiał się.
-Nie wierzyłeś, że mogę być pierwszy?
-Nie, bo prawie zawsze byłeś ostatni.
-No to masz miłe zaskoczenie.
-Aż tak bardzo chcesz wyjechać z Polski?
-Jestem ciekawy nowego miejsca, ale i też zły, że akurat w takim czasie muszę wyjechać.
-Dlaczego?
-Bo ja chciałem wszystko wyjaśnić z Julią, a jeszcze wczoraj Asia pogorszyła sprawę.
-Czy ona była u Julii?
-Nie, ale ja i Baron chcieliśmy, aby przyznała się przy Julii, a ona pogorszyła sprawę mówiąc, że jest za mną w ciąży.
-Co, to teraz tobie pogorszyła sprawę.
-Dzwoniłem, ale nie odbierała, więc napisałem do niej sms-a.
-Nie wiesz czy odczytała.
-Pewnie jeszcze śpi.
-Pewnie odczyta, ale nie odpisze.
-Też tak myślę.
Po chwili przyjechali osoby z zespołu. Omówili wszystko i czekali na busa, który miał zawieść ich na lotnisko. Gdy bus przyjechał wszyscy zaczęli pakować bagaże, a Łozo zobaczył w oddali Karinę i szybko do niej poszedł.
-Hej Karina.
-Hej i dobrze, że ciebie widzę, bo chciałam powiedzieć, że dobry z ciebie aktorek, bo ładnie z Asią się bawiliście. Czy ty wiesz jak teraz czuje się Julia?!
-Słuchaj to z Asią to kłamstwo my ze sobą nie byliśmy, a ona wykorzystała sytuacje i na poczekaniu to wymyśliła, a przyjechała tam z nami, bo chciałem, aby przyznała się, bo to Asia mnie pocałowała i przyznała się nam, że zrobiła to po to, aby rozwalić nasz związek.
-A może ktoś to potwierdzić?
-Tak Baron!
-To ty nie kłamiesz?
-Nie! I proszę, aby Julia odczytała wiadomość, którą jej napisałem.
-A gdzie wy jedziecie?
-Dowiesz się w wiadomości. Pa muszę już iść.
-Pa.
Łozo poszedł do busa i pojechali, a Karina patrzała się jak odjeżdżając nie wiedząc gdzie. Po chwili zadzwoniła do Julii i zapytała się jej czy może się z nią spotkać. Julia się zgodziła. Karina po chwili była u koleżanki.
-Hej kochana.
-Hej. Po co przyszłaś? Stało się coś?
-Tak. Dostałaś sms-a?
-Tak.
-A od kogo?
-Łoza...
-Nie czytałaś?
-Nie chce mi się, a co jesteś taka ciekawa?
-Bo spotkałam go i gdzieś jechał, a nie chciał powiedzieć gdzie. Daj telefon.-powiedziała Karina zabierając telefon Julii.
-No nie!
-A nie jesteś ciekawa co napisał?
-No jestem.
-To chodź!
Karina włączyła sms-a Łoza i dowiedziały się, że wyjechali w trasę koncertową do Wielkiej Brytanii na 3 tygodnie.
-To tam pojechali, no ale i tak nie chciałaś się z nim widzieć, więc...
-Nie!
-Co?
-Dlaczego mi nic nie powiedział!
-No może gdybyś odbierała od niego telefon to byś się dowiedziała! -zaśmiała się.
-No, ale on mnie zdradził.
-To kłamstwo, Wojtek wszystko mi wyjaśnił i mówił prawdę.
-Nie wierzę.
-Julia ty myśl co chcesz, ale ja wiem jak było.
Dziewczyny wybrały się do szkoły, a dzień zakończyły tak jak zwykle. Chłopaki po dotarciu na miejsce poszli do hotelu odpocząć.
Witamy :). Jest i nowy rozdział ;). Ten rozdział z dedykacją dla Paulinki ;). Komentuje każdy nowy rozdział :). Pamiętajcie każdy komentarz dodaje nam motywacji do pisania :). Następny rozdział pojawi się niedługo :).
Wesołych Świąt i mokrego dyngusa życzą administratorki bloga :* :) .
No, rozdział super jak zawsze *.* Czekam na następny! ;P
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt :*
Rozdział bardzo ciekawy, już się nie mogę doczekać następnego.
OdpowiedzUsuń