-Julia co ty chciałaś zrobić? - zapytała Karina.
-Ja sama nie wiem - odpowiedziała zdziwiona Julia.
-Prawie się pocałowaliście.
-Jenyyy on to zrobił specjalnie!
-Kto? Łozo?
-Tak widział nasz wczorajszy pocałunek i był o to zazdrosny.
-Wiesz co ja ci powiem, że lepiej mi podziękuj.
-A dlaczego?
-Bo gdyby nie ja to Bartek by to wszystko zobaczył.
-ON TAM BYŁ!? - krzyknęła zdziwiona Julia.
-Tak i szedł w naszym kierunku, ale nie martw się nie widział nas.
-To dobrze. Już się boje co by się stało gdyby mnie zobaczył z Wojtkiem.
-No właśnie pewnie by z tobą zerwał.
-No właśnie - zasmuciła się Julia - Dziękuję ci, że mnie odciągnęłaś od Wojtka, bo bym go na serio pocałowała.
-Spoczko czego się nie robi dla przyjaciół. To co dzisiaj będziemy robić? - zapytała Karina.
-Ja idę do Bartka poćwiczyć przed The Voice, bo za 3 dni mamy przesłuchania w ciemno.
-Dobra to leć do twojego chłopaka. Pa.
-Pa.
Dziewczyny się pożegnały, a następnie Julia poszła do domu Bartka. Gdy była przed jego domem to zadzwoniła dzwonkiem do drzwi.
-Cześć skarbie - powiedział Bartek i pocałował Julię.
-Hej.
-Co ciebie do mnie sprowadza?
-Możemy zrobić próbę, bo za trzy dni mamy przesłuchania w ciemno.
-Ok to chodź.
Chłopak złapał Julię za rękę i prowadził do fortepianu. Mieli próbę około godziny. Gdy już skończyli byli dumni z próby.
-To co robimy kolacje? - spytał Bartek.
-Możemy, bo zgłodniałam - odparła Julia.
Po chwili para udała się do kuchni i przygotowała sobie kolacje. Gdy minęło 30 minut Julia stwierdziła, że wróci już do domu. Ale Bartek prosił ją o to aby została na noc. Julia się nie zgadzała, ale po wielu namowach chłopaka zgodziła się.
-Bartek słuchaj ja idę spać na kanapę - powiedziała.
-Nie. Będziesz spać ze mną przecież jesteś moją dziewczyną.
-Ale ja chcę żebyś się wyspał.
-Julia no przestań ja się wyśpię.
Dziewczyna zgodziła się. Gdy szła się myć to przypomniało jej się, że nie ma ubrań do spania. Spytała się chłopaka i poszedł po ciuchy. Julia poszła się szybko przybrać. Kiedy wróciła położyła się na kanapie, ale cały czas sobie myślała o tym co prawie wydarzyło się z Wojtkiem. Po chwili do pokoju wszedł Bartek, staną i spojrzał się na dziewczynę, która nawet nie zauważyła, że wszedł.
-Julia halo żyjesz? - spytał zdziwiony Bartek.
-Tak, tak - odpowiedziała przerażona dziewczyna.
-A o czym tam myślisz? -spytał.
-Ja ooo tym The Voice, bo troszkę się stresuję.
-No już się nie stresuj wszystko będzie dobrze - przytulił dziewczynę.
I po chwili zadzwonił telefon Julii. Dziewczyna sprawdziła kto to.
-Wojtek - powiedziała cicho.
-Kto dzwoni - spytał ciekawy Bartek.
Dziewczyna się rozłączyła.
-To ... Karina, ale nie wiem czego chce - skłamała Julia.
-To do niej zadzwoń - powiedział.
-Zadzwonię rano, teraz idę spać.
Ale Wojtek nie dawał za wygraną i dzwonił dalej.
-To musi być coś poważnego, że dzwoni aż tyle razy - powiedział Bartek.
-Chyba tak - powiedziała przerażona i jednocześnie wściekła na Wojtka.
-To daj ja do niej zadzwonię - odparł sięgając po jej telefon.
-NIE! - krzyknęła.
-Dlaczego? No zobacz znowu dzwoni. Daj ja odbiorę.
-Nie. Dobra ja z nią pogadam - powiedziała przerażona. -Hej Karina - odparła z lekkim uśmiechem na twarzy.
-Hej? Ale ja to Łozo!
-No co chciałaś?
-Julia ja to nie Karina. Chciałem pogadać o tym dzisiejszym wydarzeniu.
-No fajnie było dziś w mieście.
-Julia? Co ty ukrywasz. Czy ty robisz jakąś niespodziankę?
-Karina słuchaj ja idę spać, bo jestem zmęczona. Pogadamy jutro ok?
-Ok ja wcale nic nie podejrzewam. Haha pa - rozłączył się śmiejąc.
-I co chciała? - spytał Bartek.
-Pytała się jak podobał się wypad na mieście.
Gdy Julia zasypiała myślała o Wojtku.
3 DNI PÓŹNIEJ
Julia i Bartek szykowali się do występu. Po kilkunastu minutach przyszedł czas na na nich. Gdy tylko dziewczyna weszła na scenę i zobaczyła publiczność prawie zemdlała ze stresu. Po chwili Bartek zaczął grać melodię do piosenki " Read all about it ". Dziewczyna zaczęła śpiewać tekst piosenki.
- Ej dobra jest - powiedział Łozo.
-No nawet, ale poczekajmy co będzie dalej.
Gdy Julia doszła do refrenu Edyta, Andrzej oraz Maria się odwrócili.
-Wszyscy się odwrócili - powiedział Łozo. -Zobacz jaki wiatrak - powiedział pokazując na publiczność.
-Pokaż gdzie o jeny jeny - odparł Tomson.
Gdy tylko Łozo ujrzał Julię to nie wierzył własnym oczom, że ona ma taki głos. Julia bardzo się zdziwiła gdy ujrzała Wojtka siedzącego w odwracającym się fotelu. Gdy skończyła śpiewać, Łozo nie mógł przestać się na nią patrzeć. Gdy przyszedł czas na drużynę Tomsona i Wojtka to Tomson musiał uderzyć go kartkami w głowę, aby on się ockną. Julia wiedziała o co chodzi. Łozo bardzo długo namawiał ich do wybrania drużyny Afro. Bartkowi się to spodobało i powiedział.
-Wybieramy drużynę chłopaków.
Tomson i Wojtek zbliżali się w kierunku Juli i Bartka. Julia zrobiła wielkie oczy gdy zobaczyła zbliżającego się do niej Wojtka z otwartymi szeroko ramionami. Nie miała gdzie uciec więc się do niego przytuliła. A on szepną jej do ucha.
-Wybraliście najlepszą drużyną z możliwych.
-Sie wie -szepnęła.
Łozo zdziwił się, że Julia tak długo się do niego przytula. W tym uścisku było jej znacznie lepiej niż z Bartkiem. Ale Bartek po chwili to zobaczył i poszedł do Julii. Dziewczyna zdziwiła się gdy zobaczyła stojącego obok nich Bartka. Przeraziła się, że będzie coś podejrzewać, ale on był tak szczęśliwy, że nic nie podejrzewał. Julia po chwili bardzo się ucieszyła, że jest w drużynie Wojtka. Po castingu w ciemno Julia i Bartek udali się za kulisy. Gdy chłopak zobaczył Tomsona poszedł do niego, aby zapytać się o szczegóły bitw. Julia podeszła do Łoza.
-Fajnie, że jesteśmy razem w drużynie- powiedział Łozo.
-Tak bardzo się cieszę - spojrzała w jego jasne oczy.
-Chciałem z tobą porozmawiać o tym co się prawie stało 3 dni temu.
-Tak ja też i chciałem cię przeprosić za ten telefon - zaśmiała się Julia.
-A no tak o co z tym chodziło?- spytał zainteresowany.
-Bo ja byłam u Bartka, a on nie wie, że mam twój numer.
-On byłby o to zazdrosny?
-Tak i to bardzo i właśnie dlatego Karina mnie odciągnęła, bo on był za nami.
-Wtedy kiedy my prawie ...
-Tak!
-To byłoby nie fajnie, ale gdyby z tobą zerwał to wiesz... - powiedział z uśmiechem przybliżając się do niej.
-Łozo! - powiedział głośno, ale się śmiejąc.
-No co myślisz, że ja nie wiem, że się tobie podobam.- powiedział stojąc przed dziewczyną.
-yyy... - dziewczyna się zarumieniła.
-I co miałem rację.- powiedział przybliżając się do niej i patrząc jej w oczy.
Julia odsunęła się, kiedy zobaczyła, że Bartek skończył rozmawiać i gdy Łozo był coraz bliżej niej. Uświadomiło ją to, że czuje do wokalisty coś więcej.
-Już wszystko wiem kochanie- powiedział Bartek całując dziewczynę w policzek.
-O czym? - powiedziała.
-O bitwach i o tym kiedy odbywają się próby.
-To fajnie.
-A wy troszkę się poznaliście co? - spytał chłopak.
-Tak pytałam się o The Voice i o początkach Afro.
-Wiesz co Łozo, zawsze chciałem być w waszej drużynie, a kto pierwszy z was chciał się odwrócić?
-Ja chciałem wcisnąć grzyba, chociaż Tomson się zastanawiał.
-Tak moja dziewczyna ma wspaniały głos - odparł przytulając dziewczynę.
Łozo patrzał na to z zazdrością.
-Dziękuję ci za takie słowa.
-A może podziękujesz też tej osobie dzięki, której się tu znalazłaś?
-Dziękuję Łozo- dziewczyna puściła mu oczko.
Wokalista ucieszył się na ten widok.
-Może pójdziemy do klubu na imprezę wypić za tych którzy dostali się do programu. Co wy na to? -zapytał Tomson.
-Ok możemy iść.
-Nie ma sprawy to chodźmy.
Do klubu z Wojtkiem i Tomsonem pojechało tylko 5 osób, bo reszta porozjeżdżała się do swoich domów. Usiedli na kanapie i zamówili każdy po drinku. Bartek poszedł tańczyć z Julią , bo akurat puścili wolną balladę.Tańczyli przytuleni do siebie. Po chwili Bartek spojrzał na Julię ale ona się nie patrzała na Bartka tylko na Wojtka. Bartek podniósł do góry brodę dziewczyny, spojrzał się jej głęboko w oczy i pocałował. Łozo jak to zobaczył to nie wiedział co ma robić. Powiedział do Tomsona, że idzie na dwór . Kiedy Julia i Bartek skończyli się całować dziewczyna zobaczyła, że Łozo wychodzi z klubu. Julia powiedziała do Bartka, że za chwilę przyjdzie. Jak wyszła z klubu to zobaczyła zamyślonego Wojtka, który chodził w kółko. Kiedy ujrzał Julię zatrzymał się.
-Nad czym tak myślisz?
-Nad niczym.
-Dlaczego wyszedłeś z klubu?
-Bo jest tam trochę gorąco - uśmiechnął się do Julii.
-Na pewno? - zapytała Julia podchodząc do Łoza.
Kiedy dziewczyna była coraz bliżej Wojtka potknęła się. Łozo szybko ją złapał. Julia objęła go rękami za szyję, a ona ją objął w pasie.Ich spojrzenia się spotkały. Julia czuła zapach jego perfum i każde bicie jego serca.Wojtek przejechał ręką po jej policzku, a następnie po wargach. Uśmiechnęli się do siebie, a potem zaczęli się całować.
Witam :) . Zrobiłam wam niespodziankę i kolejny rozdział dodaję dzisiaj :) . Życzymy wam Wesołych Świąt :)
Końcówka słodka ^^ Cieszę się, że kolejny rodział jest dzisiaj :) Takie niespodzianki mogą być codziennie :D Czekam na kolejny ;)
OdpowiedzUsuńA jeśli chcecie to zapraszam na swojego bloga który wrócił do żywych :D historyjka-z-afromental.blogspot.com
Następny nwm kiedy będzie , bo jeszcze nie zaczęłyśmy pisać :) . Dziękuję i zajrzę na twojego bloga :)
UsuńOj tam. Na takie rozdziały można czekać ;)
Usuń