Julia szykowała się do szkoły, po godzinie była już w szkole. Gdy przebierała buty zobaczyła Karinę.
-Właśnie chciałam cie szukać - powiedziała Julia patrząc na Karinę.
-A coś się stało? Dlaczego jesteś taka szczęśliwa? - powiedziała zdziwiona.
-Bo dostaliśmy się do programu i byliśmy w klubie gdzie pocałowałam ...
-Bartka?
-Tak i Łoza.
-Co?! Jak?
-Bo on zobaczył mój pocałunek z Bartkiem i wyszedł, a ja poszłam za nim i gdy szłam w jego kierunku to się potknęłam, a ona mnie złapał, spojrzeliśmy sobie w oczy no i tak wyszło - powiedziała z westchnięciem.
-To przeznaczenie ja ci mówię. Ja bym też chciała być z jednym z Afro.
-Ale ja jestem z Bartkiem.
-Myślałam, że zerwaliście, bo przecież dla Wojtka głowę straciłaś.
-Ale ja tez kocham Bartka.
-No dobra kończmy z tym, a jak było z Wojtkiem?
-Super, najlepiej na świecie.
-Dzwonek chodźmy na lekcje.
Po 7 godzinach dziewczyny skończyły lekcje. Julia zaproponowała koleżance, żeby poszła z nią do studia. Zadzwoniły do Bartka i wybrali się razem. Gdy już znaleźli się w studiu to Julia zobaczyła Łoza, więc poszli się przywitać.
-Siemka - przywitały się dziewczyny i Bartek.
-Hej - przywitał się Łozo. -Już wszyscy przyjechali więc możemy zaczynać próbę.
Wszyscy zajęli miejsca i Łozo oraz Tomson zaczęli wybierać pary z drużyny na bitwy i dobierać piosenki. Julia i Bartek będą śpiewać z Weroniką piosenkę Sami Nielen " Undo ". Łozo podczas próby cały czas patrzał się na Julię. Gdy Bartek zaczął coś powoli podejrzewać to dziewczyna szybko się do niego przytuliła i dzięki temu chłopak się uspokoił. Gdy próba doszła do końca, to Bartek zaproponował Julii, aby poszli do niego poćwiczyć. Julia mimo zmęczenia zgodziła się. Po 40 minutach znaleźli się w domu chłopaka. Piosenkę zaśpiewali około 4 razy, a po zakończeniu Bartek przytulił się do Julii od tyłu gdy ona się pakowała.
-A może byś została? - zapytał.
-Nie ja muszę już wracać.
-A może byś jednak została i byśmy...
-Bartek nie! - powiedziała.
-Ale ty nie chcesz?
-Bartek ja jestem zmęczona. Mogę iść już do domu.
-Tak możesz, a może cię odwieść?
-Nie, przejdę się to dobrze mi zrobi. Pa.
-Pa kochanie - pocałował dziewczynę w policzek.
Gdy dziewczyna była w domu zadzwonił do niej telefon.
-Halo?
-Cześć Julia tu Łozo.
-A to ty. Sorki, ale nawet nie zobaczyłam kto dzwoni.
-Jesteś w domu czy u kogoś?
-W domu, właśnie wróciłam z próby u Bartka, ale z nim nie da się normalnie, on tylko o jednym jak to wy.
-No co poradzisz tacy już jesteśmy. To mówisz, że jesteś w domu.
-Tak jestem, a co?
-Bo ja akurat jestem pod twoim domem.
-Serio? To na co czekasz wbijaj - zaśmiała się.
-Ok to już idę.
Kiedy Wojtek przyszedł do jej domu to zjedli kolację. Porozmawiali jeszcze do 21.
-Dobra ja już się zwijam.
-Nie, zostań - powiedziała Julia łapiąc go za rękę.
-No nie Julia, a jeśli Bartek się dowie?
-Nie dowie się ja już tego dopilnuje.
-Jeśli tak nalegasz to zostanę.
Julia tak się ucieszyła, że się do niego przytuliła.
-To co robimy? - zapytał.
-Może jakiś film?
-Z chęcią - uśmiechną się do dziewczyny.
Po chwili usiedli na kanapę. Oglądali komedię, ale Julia była tak zmęczona, że w połowie zasnęła. Łozo zaniósł ją do sypialni i się zastanawiał gdzie ma spać. Stwierdził, że położy się obok niej. Po chwili położył się, spojrzał na Julię i zasnął.
Gdy Julia rano się obudziła i spojrzała na lewo i zobaczyła Wojtka ze zdziwienia szybko usiadła na łóżku. Łozo w tym momencie się obudził.
-Coś się stało? - zapytał patrząc na dziewczynę.
-Co ty tu robisz?!
-Śpię - powiedział dumny.
-Ze mną?
-Tak, bo nie wiedziałem czy iść na dół na kanapę, ale stwierdziłem, że położę się tutaj. Nie jesteś zła?
-Nie no co ty. Ja się nie przebrałam?
-Nie, zasnęłaś na filmie i cię przeniosłem do góry, bo chyba nie miałem cię przebierać - zaśmiał się wokalista.
-No nie, haha.
-A tak to w ogóle to nie masz szkoły?
-Oj no właśnie! - dziewczyna zerwała się z łóżka.
-Spokojnie dziś jest wolne.
-Na serio? - usiadła z ulgą.
-Ale nie zapomnij, że dziś są próby.
-O tym to ja pamiętam. - spojrzała się w jego oczy.
-Cieszę się, że tu jesteś - powiedziała przybliżając się do niego.
-Ja też.
Byli już coraz bliżej pocałunku, gdy zadzwonił telefon Julii.
-Na serio! Akurat w tym momencie! - powiedziała wściekła sięgając po telefon. - Halo! - krzyknęła.
-Cześć kochanie.
-Bartek?
-Tak. Spałaś?
-Yyy ... tak.
-Przepraszam, że cię obudziłem.
-Spoko nic się nie stało.
-Dziś próby pamiętasz?
-Tak, mam po ciebie przyjechać?
-A jesteś pod moim domem! - powiedziała zdenerwowana.
-Nie, a co?
-O to dobrze.
-Dlaczego dobrze?
-Bo... jestem nieprzygotowana.
-A spoko, ale mogę po ciebie przyjechać i razem pojechać.
-Nie ja sama przyjadę.
-Ok i chciałem ciebie przeprosić za wczoraj, nie chciałem być zbyt nachalny.
-Nic się nie stało. Ok ja kończę, bo muszę się ogarnąć.
-Ok pa kochanie.
-Pa.
-I co chciał?
-Ja myślałam, że on jest pod drzwiami, a ty tu jesteś. Jeny gdyby on nas zobaczył.
-Spokojnie bym się ukrył.
-Naprawdę?
-Tak, a na czym to nam przerwano? - powiedział przybliżając się do dziewczyny.
Po chwili pocałowali się, pocałunek był nie za krótki i bardzo namiętny.
-Kocham cię - powiedziała patrząc mu w oczy.
-Ja też cię kocham i zrobię wszystko, żebyśmy byli razem - powiedział Łozo przytulając dziewczynę.
-A co będzie z Bartkiem?
-Może z nim zerwiesz, a łączy was coś jeszcze? - zapytał.
-On mnie kocha, a ja go coraz mniej, bo pojawiłeś się ty i totalnie straciłam dla ciebie głowę. - spojrzała się mu w oczy. - A gdybym z nim teraz zerwała, a on by się dowiedział, że poprzedniego dnia nocowałeś u mnie to był by bardzo zły i mógłby ci coś zrobić.
-Nie martw się ja sobie bym poradził, bardziej bym się bał o ciebie.
-Może byśmy już wstali? Bo jak ktoś przyjdzie i nas zobaczy.
-Dobry pomysł.
Julia poszła do łazienki umyć się i przebrać. Gdy już zeszła to zobaczyła Wojtka.
-A ty gdzie się przebrałeś?
-U ciebie w pokoju i mam do ciebie pytanie, pomożesz mi przygotować śniadanie, bo ja nie wiem gdzie co jest. - zaśmiał się.
-Tak już ci pomagam - zaśmiała się.
Gdy już zrobili śniadanie, zjedli je oraz po nim posprzątali to wybrali się do studia. Kiedy tylko tam weszli to Julia patrzała czy jest już Bartek i czy ich widział, ale chłopaka jeszcze nie było i jej ulżyło. Kiedy szli do pokoju drużyny Tomsona i Wojtka to przy drzwiach stała Karina.
-Hej Karina, a co ty tutaj robisz? - zapytała szczęśliwa Julia.
-Hej! Nudziło mi się, więc postanowiłam, że przyjdę i popatrzę na próby.
-To fajnie, że przyszłaś, prawda Wojtek?
-Tak - powiedział wokalista.
-A wy dzisiaj razem przyjechaliście? - spytała ciekawa Karina.
-Tak, bo Wojtek u mnie nocował.
-Naprawdę! Uuu. - powiedziała zdziwiona Karina.
-I muszę ci coś powiedzieć. - powiedziała Julia patrząc na Karinę, a następnie na Wojtka.
-Bartek! - powiedziała szybko Karina.
-Co Bartek? Gdzie? - spytała zdenerwowana Julia.
-Zgadnij kto to? - powiedział Bartek zakrywając jej oczy.
-Hym czyżby Bartek - odpowiedziała.
-Zgadłaś i mam dla ciebie prezent kochanie.
-A jaki?
-Zobacz. - podał jej paczkę.
-Ale przecież święta są dopiero za kilka miesięcy - zaśmiała się.
-Nie mogę już nic kupić mojej dziewczynie - powiedział przybliżając się do dziewczyny.
-A co ty kupiłeś? Czekoladę?! Chcesz, żebym była gruba?!
-Haha - zaśmiał się Łozo.
-A ty co! - powiedziała patrząc się na niego.
-Nic, nic - dalej się śmiał.
-Ale ty nie jesteś gruba i troszkę czekolady ciebie nie pogrubi. - powiedział Bartek patrząc się na dziewczynę.
-Może byśmy poszli na próbę? - powiedział Wojtek łapiąc ich za ramiona.
-Z chęcią - powiedzieli oboje.
Po 3 godzinach próby się skończyły.
-To co robimy? - powiedział Bartek.
-Nie wiem, a masz jakiś pomysł?
-Możemy gdzieś pójść.
-A gdzie? Tylko u nikogo nie nocuję!
-Nie chodzi mi o nocowanie. Możemy iść do restauracji.
-Tak, bo jestem głodna.
Po spakowaniu wybrali się do restauracji. Wojtek wyszedł z pokoju trenerów, poszedł zobaczyć do sali gdzie odbywały się próby. Był zdziwiony kiedy nie zobaczył Julii oraz Bartka, ale zobaczył Karinę. Zapytał się jej czy wie gdzie oni poszli ona powiedziała, że pojechali do restauracji. Wokalista trochę się zasmucił, bo chciał z nią porozmawiać. Łozo był w studiu jeszcze przez godzinę, następnie postanowił pojechać pod dom Julii. Po 15 minutach był na miejscu, w jej domu było ciemno więc postanowił wyjść z auta i poczekać przed furtką. Po pewnym czasie zobaczył zbliżające się dwie postacie, gdy były coraz bliżej zobaczył, że to Bartek i Julia. Szybko pobiegł do auta i odjechał kawałek. Cały czas obserwował Bartka czy zostaje u Julii, ale para weszła do środka. Wojtek się zasmucił, ale postanowił czekać. Po 5-ciu minutach Bartek wyszedł z domu, więc Łozo postanowił szybko zapukać do drzwi.
-Czegoś zapomniałeś? - otworzyła drzwi i ujrzała Wojtka.
-Nie ja niczego. - powiedział z uśmiechem.
-Łozo, a co ty tu robisz? - powiedziała z uśmiechem na twarzy.
-Przyjechałem, bo chciałem się ciebie czegoś zapytać.
-Słucham, a może wejdziesz do środka?
-Nie, a mianowicie chciałem ..., bo jeśli ja byłem u ciebie to teraz może pojedziesz do mnie? - zapytał z uśmiechem.
-Co? Ja?
-No a czemu nie?
-A jeśli... no dobra czekaj tylko pójdę po coś do przebrania.
-Ok. - powiedział szczęśliwy Wozz.
Julia szybko się spakowała i pojechała z wokalistą. W tym samym czasie Bartek przyszedł do Julii. Zobaczył, że w domu jest ciemno oraz,że są zamknięte drzwi. Zdziwił się, bo przed chwilą była w domu. Zadzwonił do niej, ale oma nie odbierała. Bał się, że coś się jej stało, albo że ktoś ją porwał, a ona w aucie prawie przez cały czas się śmiała, bo Wojtek mówił jej o trasach X Tour. Po chwili znaleźli się pod domem wokalisty.
-Wow - powiedziała z dziwieniem.
-Co? - spojrzał się na nią unosząc jedną brew do góry z uśmiechem.
-Ale chata! - powiedziała zdziwiona.
-Może chcesz wejść do tej CHATY?
-Tak.
Jak tylko tam weszli to Julia nie wierzyła własnym oczom.
-To co zamawiamy pizzę? - zaproponował Łozo.
-Tak. Chociaż ja jestem najedzona po restauracji.
-To nie zamawiamy - powiedział.
-Ok.
-Chcesz coś do picia.
-Tak herbatę. Kawę nie, bo nie zasnę.
W tym czasie dostała wiadomość.
Bartek: Julia coś się stało? Bo nie ma cie w domu! Odpisz proszę!
-Bartek był u mnie pod domem!
-Ale wtedy kiedy my wychodziliśmy?
-Nie i boi się, że coś mi się stało. Napiszę do Kariny czy do niej dzwonił.
Kilka minut później.
-Odpisała?
-Tak dzwonił do niej i co ja mu teraz powiem, bo chyba nie powiem, że byłam u ciebie.
-Napisz mu dopiero rano, że byłaś zmęczona i poszłaś spać.
-Dobry pomysł. Dziękuję- przytuliła wokalistę.
A ona ją podniósł i zaniósł na kanapę.
-Co ty robisz? - powiedziała zdziwiona.
-Co wybierasz film czy gry?
-To dlatego mnie tu przyniosłeś?
-A myślałaś, że gdzie?
-Nic nic, że nigdzie - powiedziała odwracając głowę.
-Ja, już wiem gdzie myślałaś.
-No gdzie? - spytała zainteresowana.
-Na górę do sypialni - powiedział z uśmiechem.
-Wcale, że nie!
-A ja sadzę, że tak! - zaczął mówić coraz głośniej.
-Nie!
-Tak!
-Nie!
-A wczoraj mówiłaś, że to my tylko o jednym myślimy.
-Bo to jest prawda!
-Wcale, że nie, bo ty jesteś tego przykładem - zaśmiał się.
-Dobra chodź grać - powiedziała Julia.
-To jednak wybrałaś gry.
-Wojtek! A myślałeś, że co wybiorę? - spytała zainteresowana.
-To trzecie - zaśmiał się.
-Przestań zboku - klepnęła go w ramię.
-To jaka gra? - powiedział jeszcze z lekkim uśmiechem na ustach. - Może ta FIFA 16?
-Nigdy jeszcze w nią nie grałam.
-To ja ciebie nauczę.
Grali przez kilka godzin kolacji nie zrobili, bo zapomnieli. Potem Łozo pokazał Julii gdzie jest łazienka. Ona poszła się umyć i przebrać, kiedy wyszła to Wojtek kazał jej spać w łóżku u niego, a ona się zgodziła. Następnie wokalista poszedł się ogarnąć i zaczął śpiewać " I'm sorry that I '. Julia zaczęła się śmiać, kiedy on wszedł do pokoju to dziewczyna ujrzała go w czarnej bluzce na ramiączkach i zaczęła śpiewać " I'm sorry that I ".
-No co? Nie mogę śpiewać w własnym domu?
-I'm sorry...
-that I - zaśmiał się.
-Lewy, lewy do lewego! - powiedziała śmiejąc się.
-No co ja ci pomagałem.
-Krzycząc? Haha.
-Tak to co idziemy spać?
-Z chęcią - powiedziała przytulając się do niego.
-Czy to trzecie? -powiedział patrząc na dziewczynę.
-Łozo przestań! - klepnęła go.
-No chodź tu! - powiedział Łozo.
-Łozo!
Wokalista pocałował dziewczynę namiętnie.
-To o to ci chodziło.
-A myślałaś, że co?
-Nic.
-I kto tu jest zboczony.
-No chyba nie ja - powiedziała Julia.
-Właśnie, że ty.
-Dobra ja idę spać nie wiem jak ty. - powiedział odwracając się do niego plecami.
-No weź dlaczego do mnie plecami?
-A co nie mogę? - powiedziała odwracając się do niego.
-Tak śpij! - powiedział przytulając dziewczynę.
-Dobranoc - powiedziała.
-Dobranoc Juleczko. - powiedział z uśmiechem.
-Nie mów tak!
-Ok Juleczko.
-Przestał, bo się odwrócę.
-No dobra przepraszam.
-Dobranoc.
-Dobranoc.
Witam i oto 7 rozdział :) . Jak myślicie co wydarzy się w kolejnym rozdziale :)
Nie wiem i to jest najbardziej ciekawe :D Czekam na kolejny ;)
OdpowiedzUsuń